Zanim został franciszkaninem najpierw wstąpił do Zakonu Kanoników Regularnych św. Augustyna oraz, co niektórych najbardziej zaskoczyło, że św. Antoni w Padwie żył tylko rok. Następnie w jednej z kaplic padewskiej bazyliki pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św. sprawowanej przez ks. Witolda Lesnera. - Zawsze, gdy słyszę o św. Po drugiej kapitule zakonu w 1219 Berard został wraz z towarzyszami wysłany na misję do „niewiernych” do Maroka. Berard i towarzysze, przez Hiszpanię i Portugalię, trafili do Maroka. Pojmani w Marrakeszu byli torturowani i zmuszani do przejścia na islam. Ścięto ich 16 stycznia 1220. Ciała przewieziono do Koimbry w Portugalii. Bazylika jest otwarta od 6.00 i zostanie zamknięta o 22.30. W sumie odbędzie się dziś 8 Mszy. Ale nie będzie tu zwykłych tłumów – w bazylice jest 200 miejsc siedzących, do których można dodać 150 miejsc w wirydarzu oraz 240 na dziedzińcu, gdzie można uczestniczyć w celebracjach dzięki telebimom. Bazylika św. Antoniego z Padwy na Eskwilinie ( wł. Basilica di Sant'Antonio da Padova all'Esquilino) − bazylika w Rzymie na Eskwilinie przy Via Merulana, od 1960 tytularny kościół kardynalski, ustanowiony przez papieża Jana XXIII [2]. Nazywana również Bazyliką św. Antoniego z Padwy na Lateranie . Pages dans la catégorie « Sant'Antonio (Padua) » Cette catégorie comprend 2 pages, dont les 2 ci-dessous. melodi tangga nada gitar do re mi. Św. Antoni z Padwy, Kapłan i Doktor Kościoła. Ferdynand Bullone urodził się w 1195 r. w Lizbonie. Nazywany jest św. Antonim Padewskim, gdyż długo przebywał w tym mieście. Nauki pobierał u kanoników regularnych św. Augustyna i sam wstąpił do tegoż zakonu. Został wysłany co klasztoru w Coimbrze gdzie podjął studia. W tym czasie na teren Portugali przywieziono relikwie pięciu męczenników franciszkańskich, którzy oddali życie za Jezusa w Afryce. Zafascynowany ich postawą postanowił, za zgodą przełożonych, wstąpić do pozwolenie na wyjazd do Afryki, by głosić Ewangelię. Z powodu choroby musiał jednak powrócić do Hiszpanii. W drodze powrotnej udał się do Asyżu. Tam dostrzeżono jego walory i został powołany na profesora teologii w Bolonii, Tuluzie, Padwie. Porzucił jednak posadę profesorską i poświęcił się kaznodziejstwu. Okazał się doskonałym mówcą i Antoni zmarł 13 czerwca 1231 r. Nie doznał łaski męczeństwa, jednak można go nazwać męczennikiem Słowa pogrzeb był wielką manifestacją. Pochowano go w Padwie w kościółku Matki Bożej. W niecały rok później, 30 maja 1232 roku, papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. O tak rychłej kanonizacji zadecydowały rozliczne cuda i łaski, jakich wierni doznawali na grobie św. Antoniego. Komisja papieska stwierdziła w tak krótkim czasie 5 uzdrowień z paraliżu, 7 wypadków przywrócenia niewidomym wzroku, 3 głuchym słuchu, 2 niemym mowy, uzdrowienie 2 epileptyków i 2 wypadki wskrzeszenia umarłych. Kult św. Antoniego rozszedł się po całym świecie bardzo szybko. Grzegorz IX bullą Cum iudicat w 1233 roku wyznaczył dzień jego dorocznej pamiątki na 13 czerwca. Sykstus V w 1586 r. włączył jego święto do kalendarza powszechnego Kościoła. Na życzenie króla Hiszpanii Filipa V Innocenty XIII w roku 1722 ustanowił świętem 13 czerwca dla całej Hiszpanii i podległej jej wówczas Ameryki Południowej. W Padwie zainicjowano praktykę czczenia w każdy piątek śmierci św. Antoniego i we wtorek jego pogrzebu. W 1946 r. Pius XII ogłosił go doktorem Antoni Padewski jest patronem zakonów: franciszkanów, Antoninek oraz wielu bractw; Padwy, Lizbony, Padeborn, Splitu; dzieci, górników, małżeństw, narzeczonych, położnic, ubogich, podróżnych, ludzi i rzeczy zaginionych. Na miejscu grobu św. Antoniego - Il Sancto - wznosi się potężna bazylika, jedno z najbardziej popularnych sanktuariów w Europie. Przeprowadzone w 1981 r. badania szczątków Świętego ustaliły, że miał 190 cm wzrostu, pociągłą twarz i ciemnobrązowe włosy. Na kolanach wykryto cienkie pęknięcia, spowodowane zapewne długim ikonografii św. Antoni przedstawiany jest w habicie franciszkańskim; nieraz głosi kazanie, czasami trzyma Dziecię Jezus, które mu się wg legendy ukazało (podobnie jedynie legendą jest jego kazanie do ryb czy zniewolenie muła, żeby oddał cześć Najświętszemu Sakramentowi, by w ten sposób zawstydzić heretyka). Jego atrybutami są: księga, lilia, serce, ogień - symbol gorliwości, bochen chleba, osioł, ryba. Św. Antoni napisał kazania na wszystkie możliwe święta liturgiczne. W ten sposób wypełnił nakaz głoszenia Ewangelii, który otrzymał bezpośrednio z ust św. Doktorem Kościoła, zyskał przydomek „Doctor Evangelicus”, ponieważ napisał kazania na wszystkie możliwe święta liturgiczne. W ten sposób wypełnił nakaz głoszenia Ewangelii, który – jak podaje tradycja – otrzymał bezpośrednio z ust św. Franciszka z papież Leon XIII na początku XIX wieku po raz pierwszy określił św. Antoniego Padewskiego „świętym całego świata”: jest on czczony dosłownie wszędzie. Nie ma kaplicy, świątyni, bazyliki czy katedry, gdzie nie figurowałby jakiś jego świętego jest powodem sporu między Portugalczykami a Włochami, gdyż oba narody, każdy z własnych powodów, uważają go za swojego. Urodził się bowiem w Lizbonie jako Fernando de Bulloes y Taveira de Azevedo, ale wstępując do Zgromadzenia Braci Mniejszych, czyli do franciszkanów, przyjął imię Antoni, na cześć św. Antoniego Opata. Natomiast w Padwie – mieście, w którym zmarł i został pochowany – wznosi się poświęcona mu bazylika, powszechnie znana jako „il santo”.Bazylika powstała tuż przy dawnym kościółku pw. Santa Maria Mater Domini (NMP Bożej Rodzicielki) – miejscu, gdzie – zgodnie z wolą świętego – złożono jego ciało. Na przestrzeni lat świątynia sukcesywnie się rozrastała w wyniku licznych prac rekonstrukcyjnych, dlatego też obecnie nie sposób stwierdzić czy utrzymana jest raczej w stylu romańskim, gotyckim, renesansowym czy barokowym. Nie ma natomiast wątpliwości co do tego, że najcenniejszym skarbem, jaki kryje w swoim wnętrzu jest złoty relikwiarz z językiem i szczęką świętego pragniesz dowiedzieć się więcej o bazylice św. Antoniego w Padwie, zajrzyj do naszej pochodzi z hiszpańskiej edycji portalu Aleteia Dwie godziny zaledwie przebywałem w Padwie, ale te dwie godziny tak obfitowały we wrażenia i wzruszenia, że gdybym to wszystko chciał opowiedzieć, nie wystarczyłoby potem na odczytanie dwóch godzin... Coś niecoś tknę zatem i to bardzo powierzchu. Święty Cudotwórca Antoni Padewski. Był to ranek niedzielny 6 października. Budzą się z myślą o św. Antonim i o Padwie, a głowę mam jak kłoda i to rozpęknięta... boli! Może to z nadmiaru spostrzeżeń? A może z poduszki, która tylko białością do poduszki podobną była? Dość że głowa mnie boli. Odprawienie Mszy św. odkładam do Padwy, więc i śniadanie tak samo. Skorom jeno wyjrzał na światło dzienne, zaraz księża współpielgrzymi proszą o wstawienie się u Franciszkanów padewskich, by do grobu św. Antoniego ze Mszami dotarli. W dwóch godzinach wszyscy!... W tym samym naszym polskim pociągu te same każdy zajmuje miejsca i ruszamy wpierw przez tamę na wodzie, a potem przez stały ląd, podziwiając krajobrazy tak zupełnie do naszych polskich niepodobne. Na olbrzymich przestrzeniach same winogrona, gdzieindziej jakby jakieś wierzby, a chleba, tego powszedniego, jakoś nie widać Ślązaczki w pociągu bezprzestannie śpiewają: wpierw do Matki Bożej, potem do św. Antoniego - wychodzi to bardzo ładnie i składnie, pokąd się nikt nie miesza, ale próbuj dopomóc: nie dostroisz się nigdy! Śpiew to bowiem osobliwy: jakiś pospieszny a powiewny, swobodny a w swej swobodzie ustalony. Toż z tego i innych jeszcze względów pomagać nie próbuję, a tylko tak cichutko o św. Antonim sobie rozmyślam i do niego się modlę... Padwa! Tramwajami już zamówionemi cała nasza pielgrzymka z dworca da Bazyliki "il Santo" (znaczy: Święty) dociera. Po drodze wskazują mi kościoły te i owe gmachy te i owe - mnie to wszystko jednakowoż dziś niewiele obchodzi: Całą moją istotę opanował "Il Santo"! Na ulicach miasta Padwy. Bazylika! ten przewspaniały grobowiec św. Antoniego i relikwjarz zarazem... Wita nas u wejścia rodak nasz, zamieszkały na stałe w Padwie, O. Franciszek Pyznar - serdecznie wita, choć skromnie, gdyż trochę niespodzianie zwaliła mu się na barki pielgrzymka nasza cała. Gdyby wcześniej wiedział, wprowadziłby nas z orkiestrą i drogę kwiatami usłać kazał, jako z pielgrzymką warszawską tydzień temu uczynił! - A jakże Rycerz Niepokalanej? jak Niepokalanów? - rzuca pytania, a nim odpowiedzieć zdołam, już dziesięć inaczej brzmiących pytań słyszy, na które serdecznie i cierpliwie daje odpowiedzi. Wogóle, wśród całego pobytu w Padwie doznaliśmy ze strony tego czcigodnego Ojca bardzo wiele pomocy i - serca! Najważniejszem dla mnie: zdobyć ołtarz dla odprawienia Mszy św. Oby to był ołtarz św. Antoniego!... Wybija mi to z głowy drugi Polak tu zamieszkały, br. Eugenjusz i prowadzi do Kaplicy Polskiej, urządzonej z ofiar polskich i przez artystów polskich. - Spodziewaliśmy się dwóch Biskupów - tłumaczy - więc przygotowaliśmy i u św. Antoniego i w tej kaplicy. Bazylika św. Antoniego. Ponieważ jednak przyjechał tylko Biskup jeden, tedy Kaplica polska jest wolna. Wszystko w niej do Mszy św. gotowe: proszę się ubierać! Uradowałem się i - zmartwiłem. Kaplica Polska w Bazylice św. Antoniego. Już nie tyle dlatego, że przy innym ołtarzu celebrować mi przychodzi, ale - że to dla Biskupa przygotowane, więc są to biskupie szaty... Istotnie tak było. Proszę o zamianą choć fioletowo nastawionej alby ale na wszystko brak czasu przy takim rozgardjaszu. A to jeszcze niedziela, więc mają różne życzenia i miejscowi... Nie grymaszę więc, a tylko ubieram się do Mszy św. odkładam ze drżeniem szaty liturgiczne wyłącznie Biskupom służące i - staję u Pańskiego Ołtarza. A ręce kurczowo trzymam ku sobie, by choć końce rękawów za mną się ukryły... Aliści ledwom zaczął lękliwym głosem odmawiać ministranturę, ktoś z tyłu za ornat szarpie mnie dość gwałtownie... Przerażony do najwyższego odwracam błędne już prawie oczy i widzę przezacnego kapłana, co grupie niemieckiej przewodzi. - My tu mieli obiecane! - woła - My się już zgromadzili! Niech Ojciec przeniesie się do innego ołtarza! i t. d. Czy mieli obiecane i kiedy, nic o tem nie wiedziałem, ale że zdobyli kaplicę i w niej się mocno usadowili - to najwidoczniejszem było... Dopiero tłumaczenie, że już inne ołtarze tymczasem zajęte, że niezadługo skończę, a przekonywania, a prośby - i jakoś mnie litościwie pozostawili. Ale jak mi ta Najświętsza Ofiara się sprawowała, jakie trudności w skupieniu miałem - osądź drogi czytelniku i nie dziw się, że mimo najszczerszej chęci, prawie nie wiedziałem, co się ze mną dzieje... Odetchnąłem dopiero, gdy złożyłem te palące mnie fiolety i w najskrytszym zakątku jąłem modlić się swobodnie i serdecznie. Ołtarz z grobem św. Antoniego. Odnalazł mnie tu on braciszek przezacny i do refektarza klasztornego na śniadanie zaprasza. Próbuję rozmawiać ze wszystkimi, którzy jeno pod moją biało-czerwoną kokardkę się podsuwają, ale udatnie idzie mi tylko z Ojcami, bo po łacinie. Bardzo miłe wrażenie wywarli na mnie ci stróże grobu św. Antoniego! Coś z tej trumny przeświętej i na nich spłynęło... Jeszczem właściwie Antoniemu świętemu hołdu nie złożył - podążam tam przeto, boć wszystkiego czasu mamy tylko dwie godziny... Właśnie skończyła się uroczysta Msza św. przy której celebrujący Ks. Biskup Kubina pięknie przemówił zachęcając, byśmy wnieśli radość franciszkańską, płynącą z zamiłowania ubóstwa, do Ojczyzny naszej. Ta radość stanowi czar i urok św. Antoniego! Następnie O. Franciszek oprowadzał tłumy pielgrzymie po bazylice i pokazywał, co najbardziej godnem widzenia, zaczynając gorącem przemówieniem u grobu św. Antoniego. Na znak dany, poczęła wnikać fala ludzka za ołtarz Świętego, by dotknąć, by objąć, by swobodnie ucałować trumnę mieszczącą drogie Szczątki... Ciemno-czerwony marmur gładki, po którym dłonie bezustannie prawie się przesuwają: taki już zwyczaj! Taki wylew znajduje miłość! I ność - i ludzka bieda... Grób św. Antoniego z boku. Po prawej stronie schody, któremi wstępuje kapłan, by odprawić tu Mszę św., po lewej zaś: wolne dojście dla tych, co trumny św. Antoniego dotknąć się pragną. Na ścianach: płaskorzeźby, wyobrażające cuda św. Antoniego. Przechodzimy za wielki ołtarz, gdzie w trzech jakoby oknach: wiele bezcennych relikwij! O. Franciszek laseczką wskazuje i opowiada i tłumaczy: - Ten kamień, to pochodzi z Ogrójca, gdzie Chrystus Pan krwawym potem się zalewał. Służył on św. Antoniemu za poduszkę, na nim też św. Antoni umarł... Za poduszkę ... Mój Boże ! A mnie tej nocy na trochę twardszem posłaniu już wyspać było trudno... - Szklanka: ma piękną historję. Oto gdy umarł św. Antoni, lud pobożny jął wołać: "Umarł Święty! umarł Święty! Co słysząc pewien heretyk, sprzeciwił się bardzo i, by zaufanie do świętości Sługi Bożego w sercach prostaczków podważyć, chwycił szklankę i rzekł: "Jeśli święty, niechże sprawi, by ta szklanka się nie stłukła, gdy ją o bruk rzucę!" I rzucił z całej siły, a szklanka nawet się nie uszczerbiła. Co widząc lud tem mocniej chwalił św. Patrona, a heretyk natychmiast się nawrócił. Tutaj: widzimy właśnie tę cudem uratowaną szklankę! Oglądaliśmy również sławny język św. Antoniego, który po 700 latach pozostaje zawsze jednakowo świeży. Taka nagroda za gorliwe głoszenie Słowa Bożego!.. I wiele, wiele innych jeszcze relikwij! A po wyjaśnieniu ogólnem, przesuwała się fale ludzka schodami ku górze popod same te relikwjarze i można było wszystko to z bliska oglądać... Jedna z tych płaskorzeźb Św. Antoni ogłasza, że serce zmarłego skąpca pozostało w jego skarbcu. Powrót! Znów tramwajami na dworzec kolejowy, a opowiadania, a podziwiania niema końca ...W pociągu zaś każdy swobodnie pokazuje, co z Padwy uwozi, jedni z drugimi chętnie świętym łupem się dzielą: skorzystałem też trochę ja a skorzystali bardziej jeszcze odemnie inni. Tak to św. Antoni nas wszystkich zbratał! Tak nam serca wzajemnie ku sobie otworzył! Trzy szafy z relikwiami (zamknięte). Dwie kadzielnice ze skarbca w Padwie. Najwięcej radości sprawia mi duży obraz św. Antoniego ładnie wykonany, w kolorach, który zakupiłem dla kaplicy naszej w Niepokalanowie. Wracamy jeszcze na pół dnia do Wenecji. Tu dopiero obiad, a po nim: pobożna pielgrzymka po weneckich kościołach. Są to wspaniałe, harmonijne budowle, jako ten kościół Matki Bożej de la Salute, w którym wszystko, i nawy i kaplice, zdecydowanie ku środkowi spływają; są ogromy pełne życia i sztuki, jako ten franciszkański kościół zwany "dei Frari"; są i relikwje, nawet w całości przechowane ciało św. Sekundusa męczennika z za szkła widoczne - ale św. Antoniego, ale "Il Santo" - tutaj już niema... Ołtarz z figurą Matki Najśw. w starej części bazyliki, gdzie podobno jeszcze św. Antoni Msze święte celebrował. Bazylika św. Antoniego w Padwie PadwaHistoria Padwy w pigułceCo warto zobaczyć w Padwie?Bazylika św. Antoniego w PadwieBazylika św. JustynyUniwersytet w PadwieGrób AntenoraKaplica Scrovegnich Padwa – słynne miasto o bogatej historii. To tu mieści się jeden z najstarszych włoskich uniwersytetów, na którym studiował Mikołaj Kopernik i Jan Kochanowski, a wykładał Galileusz. Zapraszamy Was do miasta pełnego studentów i pięknych zabytków. Położona w północno-wschodnich Włoszech nad rzeką Bacchiglione Padwa (Padova) jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miast w tym kraju. Dzieli ją zaledwie 40 km od Wenecji i słynie z wyjątkowych kościołów, pałaców oraz gotyckich i renesansowych kamienic z podcieniami. Historia Padwy w pigułce Pierwsze wzmianki o Padwie pochodzą z IV wieku gdy została wybrana na stolicę rzymskiego regionu Veneto. Po zniszczeniach dokonanych przez Longobardów w 601 roku długo podnosiła się z ruin. Cierpliwość i żmudna praca opłacały się. Padwa swój okres świetności przeżywała w XIII-XIV wieku, kiedy to dumnie nosiła miano jednego z ważniejszych miast północno-wschodnich Włoch. Swoją pozycję zyskała dzięki rozwiniętemu handlu tranzytowemu i rzemiośle. Stała się też znanym ośrodkiem nauki i kultury. Od 1318 roku była tzw. signoria w Republice Weneckiej, a po jej likwidacji pod koniec XVIII wieku znalazła się pod władzą Napoleona, a następnie cesarstwa austriackiego. W 1866 roku Padwa weszła w skład zjednoczonego Królestwa Włoch. Co warto zobaczyć w Padwie? Padwa jest wyjątkowym miastem, na który warto poświęcić więcej czasu. My nie mieliśmy tej możliwości, dlatego poniżej znajdziecie propozycje, co warto zobaczyć w Padwie, gdy macie tylko jeden dzień. Bazylika św. Antoniego w Padwie Symbolem Padwy jest niezwykła romańsko-gotycka Bazylika św. Antoniego (wł. Basilica Sant’Antonio), budowana od XIII do XIV wieku. Świątynia nakryta jest 6 kopułami i wieżą w kształcie stożka na przecięciu naw. Wewnątrz zachwycił nas szczególnie ołtarz główny wykonany przez słynnego Donatella. Bazylika jest również celem pielgrzymek. Przybywający do niej wierni modlą się przy grobie św. Antoniego (Capella del Santo), by podziękować mu za łaski i prosić o wsparcie w sprawach beznadziejnych czy w odnajdywaniu rzeczy zagubionych. Święty Antoni (Antoni Padewski, Antoni z Padwy) tak naprawdę nazywał się Fernando de Bulhões i pochodził z Portugalii, gdzie zasłynął jako franciszkański teolog i kaznodzieja. Postanowił popłynąć na Bliski Wschód, by nawracać innowierców. Jednak jego statek rozbił się u wybrzeży Włoch, gdzie pozostał do śmierci w 1231 roku. Już 10 miesięcy później został kanonizowany i niedługo po tym rozpoczęto budowę bazyliki, w której miały spocząć szczątki świętego. Zaskoczeniem dla nas był polski akcent w świątyni. Znaleźliśmy kaplicę pw. św. Stanisława z polskimi nagrobkami i tablicami z czasów I oraz II wojny światowej. Odkryliśmy też tablicę przypominającą o cudzie nad Wisłą oraz inną umieszczoną w 1946 roku przez żołnierzy z 2. Korpusu Wojsk Polski w podziękowaniu za opiekę i z prośbą o szczęśliwy powrót do ojczyzny. Gdy wyjdziecie na zewnątrz Bazyliki św. Antoniego, zwróćcie uwagę na monumentalny pomnik Gattamelaty (właśc. Erasmo da Narni), który wyszedł spod dłuta Donatello. Bazylika św. Justyny Niedaleko Bazyliki św. Antoniego zauważycie jedną z największych budowli sakralnych na świecie – Bazylikę św. Justyny (wł. Abbazia di Santa Giustina). To renesansowe opactwo Benedyktynów z XVI wieku kryje w swoim ozdobnym wnętrzu dzieła sztuki religijnej takich malarzy jak Veronese, Ricci, Giordano czy Corbarelli oraz relikwie św. Łukasza Ewangelisty, św. Macieja Apostoła czy patronki Padwy – św. Justyny. Święta Justyna z Padwy mimo że pochodziła z bardzo zamożnego rodu, była prześladowana za wiarę i skazana na śmierć w 304 roku. Została ogłoszona męczennicą i świętą Kościoła Katolickiego. Jeśli na obrazach przedstawiających świętych zobaczycie młodą dziewczynę trzymającą w ręku gałązkę palmową z jednorożcem u boku, to jest to właśnie św. Justyna. Uniwersytet w Padwie Padwa od wieków była stolicą intelektualną regionu, stąd też bywa czasem nazywana La Dotta, czyli „uczennica”. To w niej w 1222 roku powstał jeden z najstarszych w Europie uniwersytetów. Uniwersytet w Padwie ukończyły takie osobistości jak Petrarka, Dante, Galileusz czy nasz Mikołaj Kopernik. Spośród jego budynków warto szczególnie wymienić salę Anatomicum z końca XVI wieku. Zachęcamy Was również do spaceru po najstarszym na świecie ogrodzie botanicznym (XVI wiek), który należy do Uniwersytetu w Padwie i został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Imponująca wewnątrz Aula Magna Grób Antenora Niedaleko uniwersytetu minęliśmy budynek prefektury (urząd władz lokalnych) i zauważyliśmy pewną budowlę z czerwonej cegły przypominającą ruiny z czymś w rodzaju sarkofagu. Okazało się, że jest to tzw. Grób Antenora. Zgodnie z legendą mieszczą się w nim szczątki mitycznego założyciela Padwy, pochodzącego z Troi Antenora. Kaplica Scrovegnich Kolejną atrakcją Padwy jest pochodząca z 1303 roku piękna Kaplica Scrovegnich (wł. Capella degli Scrovegni). Z jej powstaniem wiąże się ciekawa historia. Ufundował ją Enrico Scrovegni w ramach zadośćuczynienia za grzechy ojca. Był on bowiem zatwardziałym lichwiarzem i po śmierci nikt nie chciał się zgodzić, by wyprawić mu chrześcijański pochówek. Syn jednak był majętny i postanowił wyprawić ojcu wyjątkowy grób, zatrudniając samego Giotta. Freski artysty przedstawiają sceny z Nowego Testamentu, Cnoty i Występki w ludzkich ciałach czy Sąd Ostateczny. Prace Giotta stały się przełomowym krokiem w kierunku renesansowego realizmu i humanizmu. Padwa na pewno nie żyje w cieniu sąsiadki – Wenecji – i ma do zaoferowania również wiele atrakcji. Jeśli chcielibyście pozostać na polskim podwórku, a jednocześnie poczuć nieco atmosferę tego włoskiego miasta, zobaczcie Zamość, który jest określany mianem Padwy Północy. WłochyPadwakatolickierzymskokatolickiśw. Antoniego Padewskiegośw. Antoniego PadewskiegoPapieska bazylika św. Antoniego w Padwie (it. Basilica Pontificia di Sant’Antonio di Padova) – największy kościół w Padwie. Wewnątrz znajduje się grób św. Antoniego Padewskiego (Antoniego z Padwy). Mimo licznych pielgrzymek wiernych z całego świata bazylika ta nie posiada statusu głównego kościoła w mieście. Przez mieszkańców Padwy bazylika nazywana jest „Il Santo” (wł. święty).Za życia Św. Antoniego w miejscu tym znajdował się kościół Santa Maria Mater Domini, który dzisiaj pełni funkcję kaplicy Madonna Mora we wnętrzu bazyliki. Obok kościoła w 1229 roku założony został klasztor zakonu braci mniejszych (franciszkanów) prawdopodobnie przez samego Świętego śmierci Św. Antoniego w 1231 r. w Arcelli na północy miasta, gdzie mieścił się Klasztor Sióstr Klarysek, ciało Antoniego, zgodnie z jego wolą, zostało przeniesione i pochowane w Santa Maria Mater zewnętrzny wygląd bazyliki jest w głównej mierze efektem trzech przebudów dokonanych w latach rozbudowa bazyliki do formy prostego kościoła franciszkańskiego jednonawowego z krótką absydą została rozpoczęta w 1238 roku. Z czasem zostały dodane dwie boczne nawy. W końcowym efekcie kościół przeobraził się w istniejącą dziś bazyliki, z uwagi na liczne rozbudowy, jest stosunkowo zróżnicowane. Stylowo bazylika podzielona jest na dwie części: nawową i absydową, nie tylko przez obecność licznych fresków w transepcie, ale przede wszystkim z uwagi na odmienność typologiczną gotyku. Część nawowa jest przestronna, otoczona galerią, która okrąża również 1592 polscy studenci Uniwersytetu w Padwie zorganizowali się w samodzielną organizację Nacja Polska. Uchwalono wtedy, że należy zbudować w bazylice polską kaplicę z kryptą. Na początku 1593 franciszkanie zarządzający obiektem przydzielili Polakom miejsce w północnej nawie kościoła. Z uwagi na trudności ze zbieraniem funduszy, decyzję o zabudowie wnętrza podjęto dopiero w 1606. Ołtarz i kryptę zaprojektował padewski rzeźbiarz Cesare Bovo. Uroczystość poświęcenia odbyła się w 1607. Kaplicy nadano wezwanie św. Stanisława. Pierwotny ołtarz został rozebrany w 1809. Na jego miejsce ściągnięto używany z przełomu XVII i XVIII wieku z kościoła San Prosdocino. Wewnątrz umieszczono obraz przedstawiający wskrzeszenie Piotrowina autorstwa Pietro Malomby z Wenecji. W 1979 zastąpiono go kolejnym ołtarzem z obrazem Chwała św. Maksymiliana autorstwa Pietro Annigoniego. W otoczeniu ołtarza znajduje się siedem nagrobków i epitafiów. Upamiętniają one pochowanych tu lub zmarłych. Są to

bazylika św antoniego w padwie