75 g nierafinowanego oleju kokosowego, pół szklanki wody, 70-80 g daktyli. Daktyle namocz dzień wcześniej i zostaw je na noc w lodówce. Gdy staną się miękkie, połącz wszystkie składniki w misce, a następnie dokładnie wymieszaj. Możesz także użyć blendera, aby uzyskać jednolitą, gładką masę. Całość przełóż do foremki
brykieciarka mechaniczno-tłokowa wydajność 220-250 kg/h brykiet o średnicy 5 cm bardzo dobrej jakości bez dodatków ,bardzo niskie zużycie prądu 4-5 kw/h mas
Sprawdź, jak w 10 minut zrobić domowy lep na muchy! View this post on Instagram. Fly #nature #fly #flyinsect #owady #naturelover #fotosforyou_rk #insectbeauty #insectlife #muchy #insectinnature
Nawozy naturalne własnej roboty są nie tylko zdrowe i bezpieczne dla roślin. To także idealny sposób na wykorzystanie naturalnych odpadów z własnego ogródka. Dzięki temu poradnikowi nauczysz się, jak zrobić ekologiczny nawóz do ogrodu, poznasz rodzaje nawozów naturalnych oraz sprawdzisz, który z nich będzie najlepszy dla Twoich
Jak bardzo łatwo zrobić antenę telewizyjną z kabla koncentrycznego i Splittera, aby oglądać kanały telewizyjne w naszym domu z łatwymi do zdobycia materiałami. Do wykonania anteny telewizyjnej potrzebujemy: 50 cm przewód 75 omów kabel TV, 4 złącza, wtyczkę antenową i inne narzędzia.
melodi tangga nada gitar do re mi. Owszem takie białe kalki do zadrukowania można zakupić i zadrukować na drukarce atramentowej. Jaki będzie efekt końcowy to niestety nie wiem bo nie miałem z takim materiałem do czynienia - drukowałem jedynie na papierze transparentnym. Musisz wziąć pod uwagę, że po wydruku i zabezpieczeniu lakierem bezbarwnym trzeba będzie wyciąć dokładne kształty by na modelu nie znalazły się białe ramki po za tymi, które są elementem oznakowania modelu. Przy nieskomplikowanych kształtach powinna się taka operacja udać ale przy bardziej skomplikowanych to już nie będzie takie proste. Quote
Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Dalej Strona 1 z 21 Pomocna odpowiedź Popularny post Popularny post Udostępnij Ze względu na spore problemy początkujących związane z budową tzw. "Waldemara Światłoluba", postanowiłem zaktualizować informacje ze starego artykułu (znajdującego się pod tym samym adresem), poprawić błędy w nim zawarte, wzbogacić treść o większą liczbą zdjęć i schematów oraz zamieścić FAQ obejmujące najczęściej pojawiające się pytania. Do wszystkich czytających mam dużą prośbę - zanim napiszecie post z opisem problemu, jeszcze raz starannie przeanalizujcie ten tekst. Na 90%, odpowiedź na dany problem została już udzielona w samym artykule lub na forum, dlatego pamiętaj, aby używać wyszukiwarkę. Przypominam również, że nie jest to kurs podstaw elektroniki! Przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac, proszę o dokładne zapoznanie się z tym wcześniej przygotowanym poradnikiem, który wyjaśnia wiele kwestii niezrozumiałych dla początkujących oraz o zastosowanie się do zawartych tam wskazówek. W przypadku pytań, proszę także skierować swoją uwagę na FAQ dla zielonych! Życzę miłej lektury,Damian Nowak (Nawyk) UWAGA, to tylko wstęp! Dalsza część artykułu dostępna jest na całość »Poniżej znajdują się komentarze powiązane z tym wpisem. Link to post Share on other sites Udostępnij Przykładowe konstrukcje zrealizowane na bazie tego projektu: światłolub Krab, światłolub Albercik, światłolub Pegazus, światłolub Waldek, światłolub 1, światłolub 2, światłolub 3. Mam nadzieję, że nowy temat pozwoli na uniknięciu kolejnych 70 stron pytań. Z góry uprzedzam, że wszelkie posty z pytaniami, na które odpowiedź znajduje się w tym temacie lub w tych podlinkowanych zostaną usunięte, a użytkownik otrzyma ostrzeżenie. Zachęcamy do budowy własnych robotów i publikowania ich na Forbocie. Podobne tematy opisujące budowę innych robotów krok po kroku: programowany LineFollower, Robot wielozadaniowy - Diodik, Elebot - rozbudowany robot dla początkujących, minisumo bez mikrokontrolera. Liczba usuniętych pytań (i odpowiedzi) w pierwszej wersji artykułu: 1201szt. Cytuj Link to post Share on other sites Autor tematu Udostępnij A można by prosić o jakiś filmik ilustrujący tworzenie robota No bez przesady! Tam nie ma ŻADNEJ filozofii, jeśli coś jest niejasne, to odsyłam do źródeł podstawowej wiedzy elektronicznej. Chcesz filmik jak lutuję każdy element? Obfotografowałem każdy 'etap', dorobiłem rysunki żeby było przejrzyściej. Nie wiesz jak przerobić serwo modelarskie? Napociłem się kiedyś nad obszernym poradnikiem z dużą ilością zdjęć. Co tam jeszcze... Z wierceniem masz problemy? Poproś tatę (albo mamę, różnie to w rodzinach bywa ), niech Cię nauczy obsługiwania się elektronarzędziami tak, żebyś nie zrobił sobie krzywdy. Powiedz mi, który element opisu jest dla Ciebie niejasny, to postaram się go nieco rozbudować. To napiszę do niego program Masz świadomość tego, że musisz w tym celu stworzyć nowy układ z nowym scalakiem? L293 nie zaprogramujesz, potrzebujesz mikrokontrolera. Z resztą to nie miejsce na gdybanie, zbuduj najpierw działającego Waldka - zdobędziesz trochę doświadczenia. Link to post Share on other sites Udostępnij witam mam taki problem z waldkiem swiatlolubem układ wykonałem na płytce pdu 21 tak jak to opisano w artykule fototranzystory to L-53P3C rezystoty 100k ohm wszystko jest polutowane tak jak na schemacie w artykule niema zadnych spięc za to przy bateri kable się grzeją co jest nie tak __________ Komentarz dodany przez: Treker Słyszał kolega o znakach diakrytycznych i interpunkcji? Cytuj Link to post Share on other sites Autor tematu Udostępnij jak111, czytałeś artykuł, czy nie? Masz dział poświęcony zasadzie działania. Czego nie rozumiesz? konrad1115, jaki prąd pobierają silniki? Jakiej średnicy przewodów używasz (oczywiście BEZ izolacji)? Koła się kręcą? Jaki prąd jest pobierany przez cały pracujący układ? Nie mam kryształowej kuli ani nie pijam herbaty z fusami Musisz lepiej opisać swój problem. Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij NawykCzytałem i to kilka razy. Może źle się wyraziłem. Chodzi mi o szczegóły, dla Ciebie absolutnie oczywiste, a dla mnie jako dla kompletnego lajka niezrozumiałe. Głównie chodzi o: - wpływ rezystorów na czułość - Za co dokładnie odpowiada L293DNE Z góry dzięki Aha i jeszcze jedno! Czy dobrze kombinuje, że mątując fototranzystory w konfiguracji wycelowanej w rzecz potocznie zwaną podłogą + źródło światła, można go przerobić na line followera podążającego za białą linią na czarnym tle? Oczywiście wiem, że fototranzystory musiałyby być oklejone z boków, żeby nie były naświetlane przez światło nie odbite. Jakie rezystory wtedy zastosować? Jeszcze raz z góry dzięki Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij jak111 to poczytaj trochę o elektronice, L293DNE odpowiada za sterowanie silnikami jest to mostek H tez o nim radze ci poczytać wszystkiego się nie da wyjaśnić jak nie masz żadnych podstaw. (przynajmniej nie w tym temacie) Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij L293d to mostek h. Odpowiada za sterowanie robotem. Cytuj Link to post Share on other sites Autor tematu Udostępnij jak111, masz nawet w artykule link do tematu opisującego czym jest i jak działa mostek H. Rezystory tworzą dzielnik napięcia, również jest link do opisu (tym razem na wiki). A teraz przeczytaj to, co jest w czerwonej ramce na początku arta. Jeśli masz problem to pisz, ale najpierw zastosuj się do wskazówek podanych w treści. Jeśli chodzi o linefollowera, to potrzebujesz dodatkowo diody IR, a najlepiej jeśli kupisz element zwany "transoptor odbiciowy/refleksyjny". Ma gotowe sprzężenie optyczne, nie trzeba się bawić w ustawianie diody i fototranzystora względem siebie. Przykładowy transoptor to CNY70. Masz taki np. tutaj: Fototranzystor z transoptora podłączasz zgodnie ze schematem, dodatkowo musisz doprowadzić zasilanie do diody IR poprzez rezystor np. 300Ohm. Jak rozpoznać która nóżka od czego, znajdziesz w nocie. Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij Jeżeli odświerzam temat, to z góry przepraszam. Mam pytanie związane z kupnem Podzespołów elektronicznych, orientuje sie ktoś gdzie mógłbym dostać wszystkie te podzespoły w jednej paczce (chodzi mi o sklep internetowy), ponieważ, moim zdaniem nie warto za każdą część dawac +10zł za przesyłke. Jeżeli może ktoś polecić jakiś sklep to byłbym wdzięczny. Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij Jak w internecie to raczej bo LISPOL nie ma fototranzystorów. "W trosce o klienta i przyśpieszenie czasu wysyłek proces przyjmowania i realizowania zamówień został całkowicie zautomatyzowany i każde dodatkowe zamówienie będzie traktowane jak nowa wysyłka z kosztami transportu! Proszę dokładnie przemyśleć zamówienie przed jego zamknięciem i wysłaniem do realizacji!" Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij Jak w internecie to raczej bo LISPOL nie ma fototranzystorów. "W trosce o klienta i przyśpieszenie czasu wysyłek proces przyjmowania i realizowania zamówień został całkowicie zautomatyzowany i każde dodatkowe zamówienie będzie traktowane jak nowa wysyłka z kosztami transportu! Proszę dokładnie przemyśleć zamówienie przed jego zamknięciem i wysłaniem do realizacji!" Hmm, nie widzę problemu - nie każdy element będzie osobno wysyłany, tylko jak już zamkniesz zamówienie, to nie ma opcji na poprawienie go. Cytuj Link to post Share on other sites Udostępnij Hmm, nie widzę problemu - nie każdy element będzie osobno wysyłany, tylko jak już zamkniesz zamówienie, to nie ma opcji na poprawienie go. Czyli, jeżeli dodam wszystko do koszyka i zamówie wszystko naraz, to przysyłka będzie liczona x1? Czy muszę do nich pisać ? Cytuj Link to post Share on other sites Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Dalej Strona 1 z 21 Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź! Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później. Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!
jak zrobic dopalacze domowej roboty Temat Szybkie pytania bez logowania jak zrobic dopalacz wlasnej roboty zeby miec banie jak po jaraniu bo dopalacze jusz zamkneli i musze to wiedziec tak chociasz zeby miec chwilowom banie prosze wescie mi powieccie bo musze se cos zajarac oki i pogadane kape wu mada faka Odpowiedzi: 1 Ilość wyświetleń: 16190 Data: 10/30/2010 7:11:38 AM Liczba szacunów: 10 niedziela Xrun Trzy Kopce 21km Tym razem bardzo szybka trasa, szerokie leśne ścieżki, dużo płaskiego, lekkich zbiegów i podbiegów, mało stromych podejść. Podobnie jak tydzień temu pierwsze 5km super a później ból w nogach. Dodatkowo nie obyło się bez przygód %-) Najpierw okazało się, że nie mam tracka w zegarku, pomimo że wieczorem [...] Odpowiedzi: 5404 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/14/2022 2:06:22 PM Liczba szacunów: 8 [...] obnizane juz od 20-tego roku zycia, w przypadku testosteronu podobna sytuacja nastepuje kilka lat pozniej. Gdyby hormony faktycznie byly produkowane w takiej ilosci jaka jest potrzebna odpadla by "lwia" czesc chorob wieku starczego ... NO JASNE ZE ZANIKAJA PO TYM OKRESIE GDY WZROST JUZ NIE JEST POTRZEBYN TO HORMON ZANIKA. [...] Odpowiedzi: 37 Ilość wyświetleń: 5735 Data: 5/3/2003 8:34:16 AM Liczba szacunów: 0 Nareszcie jakis rozsadny czlowiek,jasne ze nie chce sobie zrobic krzywdy dlatego chce sie dowiedziec jak brac dopalacze zeby mialy jak najmniej skutkow ubocznych, naczytalem sie dosc juz o roznych gadzetach ale o HGH niewiele wiem, pracuje w hurtowni lekow w niemczech i mam dojscie do bardzo ekskluzywnych witamin:) ale najpierw sie chce o nich na [...] Odpowiedzi: 22 Ilość wyświetleń: 2575 Data: 7/21/2003 5:51:08 PM Liczba szacunów: 0 [...] dnia, nerwice, zaburzenia psychiczne, zaburzony sen, nierownomierny nieregularny sen, za duzo aerobow , za mala podaz magnezu, za duze wytracanie magnezu . Zastanow sie jaki blad popelniasz z powyzszej listy i weliminuj. Falda zniknie. To nie jest spalanie miejscowe , to eliminowanie bledu ktory sprzyja nadodkladaniu tluszczu w tym [...] Odpowiedzi: 2129 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/31/2010 9:18:54 PM Liczba szacunów: 0 Wincol nie bawię się w gh underowe wiesz że zrobić hormon to nie jest tak proste jak testosteron czy inne gh . To już jest zabawa z górnej półki i nie byle lab robiący proch potrafi to zrobić i ma wiedzę jak z bakterii E. coli to uzyskać . Chinom zabronił rząd a tam są restrykcje kiedy Chiny dopalacze tłukły na potęgę i ciach i nie można tak samo [...] Odpowiedzi: 24845 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/28/2021 5:56:29 PM Liczba szacunów: 1 dobrze napisał. To czy coś jest narkotykiem lub nie to nie kwestia ustawy. Jeździć po pijaku też można tyle że na kucyku i dotykając nogami ziemi. Dla mnie te dopalacze są z dupy. Jak komuś wydaje się że coś jest legalne więc i bezpieczne to się myli. Chętnie pogadam z tymi loozakami palącymi dziwne świństwo z za 6-7 lat. [...] Odpowiedzi: 24 Ilość wyświetleń: 8694 Data: 2/20/2009 12:43:50 PM Liczba szacunów: 0 RunninHi / Zdrowie. redukcja Post Trening dla początkujących [...] Bylem non-stop spiacy i bez wyrazu... Dzis tez nie mam ochoty w ogole, ale trzeba sie zmusic i wybrac na trening. Wkrotce wrzuce male podsumowanie ostatniego cyklu (jak sie ogarne). Wazne abym dzis sie wybral na silownie i w miare wiedzial co mam robic. W zeszlym tygodniu raz sie troche, przegladowo poruszalem. W sobote bylem pierwszy [...] Odpowiedzi: 152 Ilość wyświetleń: 12523 Data: 3/3/2014 3:42:30 PM Liczba szacunów: 0 RunninHi / Zdrowie. redukcja Post Trening dla początkujących [...] 12 x 25 12 x 25 Nie robilem cwiczenia nr2 z rozpiski- nie bylem jeszcze pewny co z nim zrobic. No i pierwszy raz padlem ofiara zle dobranego ciezaru... Pomyslalem sobie, ze jak przysiad konczylem >100kg na serie to wykroki dam 2x22kg i bedzie dobrze. Oj w wielkim bylem bledzie. To zupelnie inne cwiczenie i zupelnie inaczej angazuje miesnie. W [...] Odpowiedzi: 152 Ilość wyświetleń: 12523 Data: 3/10/2014 3:09:23 PM Liczba szacunów: 0 [...] High kick. W efekcie była moc(udało mi się dołożyć w niektórych ćwiczeniach), koncentracja maksymalna. Nawet nie wiedziałam co się dzieje wokół, a trening wykonywałam jak robot 8-O. Po treningu poszedł paw. Jak to wredna i czepiająca się%-) Martucca powtarza do znudzenia: przedtreningówki/dopalacze nie są dla początkujących - łatwo sobie [...] Odpowiedzi: 148 Ilość wyświetleń: 19233 Data: 9/14/2013 1:25:34 PM Liczba szacunów: 0 Sterydy - wasze opinie Post Po siłowni, o siłowni [...] -oczywiście stan psychiczny, libido na cyklu mega , przez ten okres jestem nieśmiertelny, nie do powstrzymania, nie znam zmęczenia, -respect na ulicy i na siłce, jak gnojki zaczynają pytać co brać żeby tak wyglądać jak ja to jest po prostu bezcenne -większości dziewczynom podoba się umięśniona, pocięta, atletyczna sylwetka, i nie [...] Odpowiedzi: 60 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/7/2009 3:00:44 PM Liczba szacunów: 0 [...] ten problem (zwłaszcza np na redukcji). Wspomniane przez Pitta "dopalacze" potrafią zaś przynieść całkiem spore efekty w krótkim czasie. Po prostu suple mają sens jak się je bierze z głową. Jeżeli się je pożera traktując je jako wspaniałe panaceum na wszelkie problemy, to oczywiście jest to czysta głupota. Piszę to przede wszystkim [...] Odpowiedzi: 55 Ilość wyświetleń: 6372 Data: 5/11/2007 11:43:21 AM Liczba szacunów: 0 [...] będzie nigdy. z 1 strony jechanie i narzekanie na służbę zdrowia, że za wolno, że nieudolnie, że kolejki. dopóki system jest taki, że pacjenta opłaca się trzymać w szpitalu jak najdłużej (i nie krócej niż 3 dni), to za wiele się nie zmieni. a co gdyby szpitale były prywatnymi jednostkami? wtedy każdy kolejny dzień trzymania chorego byłby kosztem [...] Odpowiedzi: 2964 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/3/2012 3:13:21 PM Liczba szacunów: 0 [...] zestaw wiec jest teraz. Z supli miałbym tylko ARLI a "lubie" wszelkiego rodzaju dopalacze przedtreningowe. ...wiem ze ilosc robi wrazenie dla niektórych. Ale - tak jak napisałem - bedzie brane tylko w DT: -przed (arginina) -na (aminki) -i po treningu (aminki/gainer) + oczywiscie ARLI cały czas .....duzo supli moze jest ale bedzie to 11 [...] Odpowiedzi: 498 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/2/2009 3:26:14 AM Liczba szacunów: 0 [...] Ty masz kontakt z tym biernasem?śmieszny koleś był :) nie mam, chyba zmienil nr gg, i przeniosl sie do tej panny do ktorej mial sie przeprowadzic co to tak naprawde jest i jak to działa ale zastanawia mnie to czemu skoro ma byc po tym pewnie jakies kopyto na imprezie (czy no ma to wpływac jakos na organizm) to czemu to jest legalne ?? jest [...] Odpowiedzi: 3006 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/21/2008 5:30:23 PM Liczba szacunów: 0 Ja mam podobnie teraz i nie wiem co z tym zrobic rano jak zombie, ciezko dojsc do siebie, oczy zamykaja sie same. masakra tez wrzucilem clen z mysla ze sie poprawi co z tego ze rece sie trzesa i bolesne skurcze lapia, jak i tak moge kimac non stop clen nie dziala przed treningiem dopalacze sie wrzuca i jakos jest co do tej anemii, juz kumpel [...] Odpowiedzi: 42 Ilość wyświetleń: 4657 Data: 2/15/2011 10:27:24 PM Liczba szacunów: 0 [...] podczas odpoczynku anie podczas treningu. Wiec mniej czasu na siłowni a wiecej czasu na relaks. Wiadomo ze organizm ma zdoloność do przyzwyczajania sie do pewnych zachowań jak będziemy jeść to samo caly czas to organizm przyzwyczaj sie do tego i albo posiłek juz nam nie bedzie smakował i cieszył nasz zołądek, albo bedziemy sie po nim źle czuć i [...] Odpowiedzi: 19 Ilość wyświetleń: 2193 Data: 7/21/2005 8:55:51 AM Liczba szacunów: 0 sezonowcy na mecie :DDD Post Po siłowni, o siłowni Dobra mi się nie chce kłucić;) jak wiadomo przez 2 miesiące nawet na sterydach nie zrobią nawet kg MIĘSA.. ludzie którzy biorą dopalacze cyklami mają z tego efekty, ale małolaci, którzy wezmą ome tydzien przed wakacjami tak naprawdę nie mają z tego żadnego efektu:) I nie chodzi tu o zazdrość, bo przez te 2 miesiące nie dadzą rady tak naprawdę nic [...] Odpowiedzi: 518 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/22/2008 11:41:38 AM Liczba szacunów: 0 Stack 2 Pomocy!!!! Post Odżywki i suplementy chwała ci za to że sobie trenujesz , ale takie podejście jakie masz jest zgubne efedryna jak i inne mocniejsze dopalacze to leki którymi możesz sobie zrobić krzywdę , jak chcesz wiedzy to szukaj w archiwum i w google a nie zadawaj takich laickich pytań , na które niestety nikt nie udzieli ci odpowiedzi . Zmieniony przez - MASSpower w dniu [...] Odpowiedzi: 28 Ilość wyświetleń: 9317 Data: 11/10/2005 4:32:26 PM Liczba szacunów: 0 PePoNeNt - zle mnie zrozumiales, ja nie twierdze ze kretka przestaje dzialac. Twierdze ze podawana w duzych dawkach (tkaich jak zaleca producent) po jakims czasie dziala slabiej, wtedy mozna przerwac cykl albo prejsc na mniejsze dawki w celu suplementacji ciaglej, bo dalej dawanie takich dawek jak zaleca producent mija sie z celem bo wieksza czesc [...] Odpowiedzi: 46 Ilość wyświetleń: 3685 Data: 4/13/2006 4:19:07 PM Liczba szacunów: 0
Dopalacze to potoczna nazwa substancji odurzających. Określa się je niekiedy mianem alternatywy dla narkotyków. Są równie niebezpieczne, jak twarde i miękkie narkotyki. Ponieważ wśród młodzieży panuje moda na dopalacze, każdy rodzic powinien wiedzieć, jak poznać, że dziecko przyjmuje dopalacze i jak ustrzec przed nimi nastolatka. Dopalacze już od jakiegoś czasu zbierają śmiertelne żniwo wśród dzieci i młodzieży na całym świecie, również i w Polsce. Jak podaje Główny Inspektorat Sanitarny, w naszym kraju z roku na rok wzrasta liczba przypadków zatruć dopalaczami. Wbrew pozorom problem nie dotyczy tylko uczniów: zdarza się, że po dopalacze nieświadomie sięgają nawet małe dzieci, skuszone ich zabawnym kształtem lub kolorem. Spis treści: Czym są dopalacze? Jakie są rodzaje dopalaczy? Jak poznać, że dziecko przyjmuje dopalacze? Dlaczego młodzież sięga po dopalacze? Jak rozmawiać o dopalaczach z nastolatkiem? Co zrobić, jeśli nastolatek zażył dopalacze? Czym są dopalacze? Dopalacze to, w dużym skrócie, potoczne określenie substancji odurzających produkowanych jako alternatywa dla narkotyków. Takich substancji obecnie jest ponad 700. Są to albo pojedyncze substancje psychoaktywne, albo ich mieszaniny, często zanieczyszczone dodatkowymi substancjami, które często nie znajdują się na liście substancji kontrolowanych przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Na ludzki organizm działają w sposób podobny, co dotychczas znane narkotyki, a ich zażycie może być śmiertelne. W Polsce są nielegalne. Dopalacze Nie są niczym nowym: świat usłyszał o nich po raz pierwszy już w połowie lat 80. XX wieku, kiedy to pojawiły się w USA, później w Kanadzie, Australii, a następnie, już w XXI wieku, w państwach należących obecnie do Unii Europejskiej. Wytwarzano je głównie po to, by ominąć przepisy zakazujące używania narkotyków – stąd w internecie i w stacjonarnych punktach sprzedaży zwanych „smart shop” (obecnie nielegalnych) można było je kupić jako „produkty kolekcjonerskie”. Ich charakterystyczną cechą bywa wygląd: wiele z nich ma kształt i kolor słodyczy, dlatego właśnie przypadkowo zażywały je niczego nieświadome dzieci. Czytaj: Zaburzenia odżywiania u młodzieży Jakie są rodzaje dopalaczy? Substancje, jakie zawierają dopalacze, można podzielić na dwie grupy: wytwarzane w laboratoriach lub pozyskiwane z roślin. Dopalacze dzieli się jednak wedle sposobu, w jaki działają na ośrodkowy układ nerwowy człowieka. Zgodnie z tym podziałem wyróżniamy: Dopalacze o działaniu pobudzającym. Poprawiają nastrój, dodają energii, ale jednocześnie mogą powodować poważne zaburzenia neurologiczne i wywoływać urojenia, zaburzać również pracę serca, a nawet prowadzić do śmierci. Najczęściej występują w formie kryształków i proszku, rzadziej w formie pigułek. Dopalacze o działaniu halucynogennym. Wywołują doznania pozazmysłowe, urojenia, powodują jednak utratę kontroli nad swoim zachowaniem, agresję, nudności, panikę, doprowadzają również do prób samobójczych i śmierci. Występują zazwyczaj w formie nasączonych płynem kawałków papieru, niekiedy jako sam płyn. Dopalacze o działaniu podobnym do marihuany. Odprężają, wprowadzają w dobry nastrój, powodują jednak nerwowość, wymioty, agresję, drgawki, stany lękowe, ból w klatce piersiowej, utratę przytomności. Występują jako mieszanki ziół lub proszek do palenia. Czytaj: Narkotyki wśród młodzieży. Przyczyny, postępowanie i pomoc dzieciom uzależnionym od narkotyków Jak poznać, że dziecko przyjmuje dopalacze? Nie jest łatwo poznać, że dziecko zażywa dopalacze, zwłaszcza, jeśli jest to nastolatek w fazie buntu związanego z okresem dojrzewania. Zachowanie młodzieży w tym wieku zwykle znacząco odbiega od tego, co było rok, dwa wcześniej, dlatego niektóre objawy zażywania dopalaczy łatwo złożyć na karb trudnego dojrzewania. Nastolatki zwykle też wyznaczają rodzicom granice, które określają zamknięte drzwi pokoju, bardzo też dbają o swoją prywatność. Tym niemniej istnieją objawy i sygnały, które mogą świadczyć o tym, że nastolatek zażywa substancje psychoaktywne. Oto one: 1. Zmiany zachowania i zwyczajów: wahania nastroju od płaczliwości do euforii, utrata zainteresowań lub ich znaczące osłabienie, zaburzenia snu gorsze wyniki w nauce problemy z koncentracją pojawiające się stany nietrzeźwości i upojenia zmienna, bełkotliwa mowa reakcje nieprzystające do danej sytuacji (np. agresja bez powodu) pobudzenie ruchowe lub przeciwnie: spowolnienie (chwiejny, niepewny chód), przyjmowanie nienaturalnych pozycji i zastyganie w nich, zakłócanie porządku publicznego. 2. Nowe przedmioty wśród rzeczy dziecka, które mogą wskazywać na to, że zażywa lub pali dopalacze: strzykawki i igły, zapalniczki, fifki do papierosów, bibułki, cukierki nieznanego pochodzenia, proszki i tabletki, bryłki ziół, kawałki okopconej folii aluminiowej itp. 3. Brak więzi z rodziną, nowe znajomości, częste wyjazdy na festiwale, imprezowanie itp. 4. Zmiany wyglądu: nastolatek wygląda gorzej, niż wcześniej, wydaje się być zmęczony lub stale przeziębiony, ma „szkliste” jak podczas gorączki oczy, ma słodki zapach z ust. 5. Zmiany skórne – przebarwienia na palcach, zadrapania, ślady po wkłuciach 6. Zmiana nawyków żywieniowych. Czytaj: Czytaj: Zaburzenia lękowe u młodzieży Dlaczego młodzież sięga po dopalacze? Nie zawsze to, że dziecko bierze dopalacze, jest sygnałem, że w rodzinie dzieje się źle, a jego relacje z rodzicami wymagają naprawy. Bywa, że przyczyną zażywania dopalaczy przez młodego człowieka jest chęć dopasowania się do grupy rówieśników – bo „wszyscy już próbowali”, eksperymentowanie z narkotykami dla zaspokojenia własnej ciekawości, czy po prostu nuda. Z badań na temat postrzegania i używania nowych substancji psychoaktywnych przez polską młodzież, jakie przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu SWPS wynika, że po dopalacze najczęściej sięga młodzież w wieku średnio około 17 lat – taka, która wcześniej miała już doświadczenia z alkoholem, papierosami i narkotykami. Czytaj: Myśli samobójcze - jak pomóc dziecku, które myśli o samobójstwie?Przyczyny są różne: niektórzy chcą zwiększyć swoje możliwości przetwarzania informacji, innych w dopalaczach pociąga ryzyko, jeszcze inni poszukują w dopalaczach nowych możliwości nawiązywania kontaktów z rówieśnikami i uczestniczenia we wspólnych doświadczeniach. Wniosek z badań jest taki, że większość osób sięga po nie w celu socjalizacji, tworzenia więzi społecznych, zrelaksowania się, a także z chęci zmiany postrzegania rzeczywistości (w przypadku halucynogenów). Wniosek z badań jest taki: młodzież sądzi, że stosując dopalacze, można uczyć się lub pracować wydajniej, łatwiej nawiązywać nowe znajomości i szybciej odpocząć po stresującym tygodniu – a to, że dopalacze mogą uzależniać, a nawet doprowadzić do śmierci, dla większości uczestników badania nie miała znaczenia. Jak rozmawiać o dopalaczach z nastolatkiem? Jak ustrzec nastolatka przed dopalaczami? Obserwacje psychologów potwierdzają, że łatwiej uchronić dziecko przed kontaktem z dopalaczami, jeśli w rodzinie obowiązuje jasny system wartości, a młody człowiek czuje się kochany i akceptowany. Dużą rolę odgrywają zwłaszcza dobre relacje z rodzicami, codzienny kontakt, rozmowy, zainteresowanie jego sprawami i problemami. Tym niemniej jednak o dopalaczach warto rozmawiać z dziećmi jak najczęściej, bo zapewne prędzej czy później zetkną się z nimi. Bardzo ważna jest jednak forma przekazu. Dlatego: Informuj, nie strasz. Zamiast grozić dziecku konsekwencjami, używaj prawdziwych argumentów – pokaż filmy, zdjęcia ludzi uzależnionych od dopalaczy, przedstaw badania naukowe. Wciągnij w dyskusję. Zorientuj się, co i ile już wie, wybadaj, co sądzi, wytłumacz, że nigdy nie wiadomo, w jaki sposób organizm zareaguje na dopalacze i to, że ktoś brał i nic mu się nie stało, o niczym jeszcze nie świadczy. Młodszemu dziecku wyjaśnij, że ktoś, kto je sprzedaje, wcale nie jest dobrym kolegą, tylko sprzedawcą, który chce zarobić bez względu na konsekwencje. Naucz asertywności. Im młodszy człowiek, tym trudniej będzie mu odmówić kolegom propozycji zażycia dopalaczy – nie chce przecież zostać odrzucone. By nie ulegało takiej presji, warto je nauczyć asertywnych zachowań. Nie mów jednak dziecku, jak ma się zachować, lecz wspólnie przećwiczcie różne scenariusze, by samo nauczyło się odpowiedniego sposobu reagowania. Ważne, by jego reakcja była zdecydowana, i by było pewne, że będzie w razie potrzeby w stanie asertywnie odmówić. Co zrobić, jeśli nastolatek zażył dopalacze? W wielu przypadkach trudno jest poznać, że nastolatek zażył dopalacze lub że zatruł się dopalaczami (z wyjątkiem zatrucia opioidami). Tym niemniej można to podejrzewać wówczas, gdy dziecko jest mocno pobudzone, wręcz agresywne, ma zaburzenia świadomości, halucynacje, stan depresyjny. Sygnałem do reakcji są też zaburzenia oddechowe, silny ból głowy, kołatanie serca, a także niskie ciśnienie i spowolnienie czynności serca. Jeśli stan zdrowia pogarsza się nagle i bez wyraźnej przyczyny, niezbędne jest wezwanie zespołu ratownictwa medycznego (tel. 112). Należy zabezpieczyć opakowania i ewentualne pozostałości do dalszych badań, z zasady natomiast nie wymusza się wymiotów. Jeśli młody człowiek jest nieprzytomny trzeba go ułożyć w pozycji bezpiecznej (bocznej ustalonej) – a w przypadku zatrzymania oddechu i krążenia podjąć resuscytację, która musi trwać do momentu wznowienia czynności życiowych lub do chwili przyjazdu zespołu ratowników. Podziel się opinią na temat dopalaczy w szkołach na naszym forum!
To moj 1 post na tym forum i nie jestem pewien czy wybralem właściwy dział... Jesli nie prosze moderatora o pomoc i przeniesienie do właściwego. A wiec jak najkrócej przedstawię swoją historię, momentami szczegółowo ponieważ uważam że w życiu coś wynika z czegoś i życie to system zależnosci w którym łatwo narobić nieodwracalnych głupot uświadamiając sobie ogrom dramatu jak już pozamiatane........ a człowiek uczy się całe życie, i bardzo ważne żeby uczyć się na błędach innych.............. wtedy nie boli........ więc niech to co napiszę poniżej będzie przestrogą dla starych i mlodych, biednych i bogatych......... i was koledzy/koleżanki jako zorientowanych bardzo dobrze w temacie proszę o pomoc..... Jestem już niemłodym facetem ktory 2 lata temu zaczął mocno się staczać po równi pochyłej.... chwilami mam tak dość że marzę o tym żeby okazało się że jestem nieuleczalnie chory i przestać toczyć tą nierówną walkę na tym chorym świecie..........1 rzecz która wydaje się podstawowym błędem to fakt że od młodości piłem często piwo/dwa/3/4/5..... w wolnym czasie przy sprzyjających okolicznosciach. Dzsiaj rozumiem że nawet częste picie niegrożnego wydawaloby sie piwa, osłabia czujnosc......... a alkohol w kazdej postaci to grozny bo powszechny, ba nawet reklamowany że: "Po robocie.....cos tam sie należy". Gówno brzydko mówiąc prawda. po robocie najlepiej odpoczac w towarzystwie Tej Jednej Wyjatkowej, ew. z Nia i dziecmi. A raz na rok/miesiac czytaj...... to tak. Bo regularnie robienie czegoś niezdrowego to jak zdradzanie partnera. Kiedyś wyjdzie. Prędzej czy później. Wyjątki potwierdzają regułę...........Ja też nigdy nie podejrzewałem że przekroczę magiczną bariere uzależnienia. Byłem przekonany jak wielu z nas ze grunt to SILNA WOLA!!!!!...Czysta teoria........ Przygodę z mj zaczałem pózno, jako człowiek dojrzały 23-letni, zarabiający na siebie, majacy świetlane perspektywy na życie. Przed mj poznałem się z białą damą dzięki której mogłem jednocześnie pracować caly tydzień ponad siły a w miarę potrzeby gdy na studiach musiałem coś zaliczyć a nie miałem żywcem siły i czasu na to, wtedy dorażnie wspierałem się nią i wkuwałem cały materiał na blachę. Tak, że recytowałem całe wersy książki/skserowanych notatek. W tamtych czasach zdarzało mi się również używać jej na jakiś mocno alkoholowyvch imprezach żeby móć wyjść z twarzą na koniec imprezy :):):) wesela i temu podobne imprezki gdzie łatwo było przesadzić a wysokooktanowe trunki zawsze mocno odchorowywałem nazajutrz........Jak to u niejednego wydawało mi się że mam nad wszystkim kontrolę :-P ..... w czasach które staram sie pokrótce streścić zdarzało mi sie od czasu do czasu na jakimś pamiętnym Maydayu zarzucić pixa...(10 lat temu jak i dzsiaj uważam że bylo warto)... a od czasu do czasu w dobrym towarzystwie pozwolić sobie na kox..(tu znowu uważam, że kox jest dla snobów, nie warte tej ceny lepiej pojechać na egzotyczną wycieczkę)... Później znienacka przyszedł czas miłości......... jak teraz na to patrzę widzę wyraźnie jaka to była chora miłość i że wówczas moja wielka miłość miala poważne problemy osobowościowe zwane boderline. Bardzo częste kłótnie, rozstania, powroty - najogólniej chore jazdy.........Ja jedenak szukałem winy w sobie i idealizowałem Ja, usprawiedliwiałem Ja. Wtedy zaczołem przesadzać z mj. Zaczołem jarać na okragło co wydawało mi się wówczas doskonałym lekiem na całe zło..... z racji ciężkich przejść od 2 roku życia byłem człowiekiem bardzo nerowym, a gandzja pozwalała mi wówczas doskonale się relaksować, wydajniej myśleć i uławtwiała mi kontakty z innymi.....no a przedewszystkim znakomicie mnie uspokajała. Chora miłość w pewnym momencie zaowocowała ciążą u mojej wielkiej miłości. Co ciekawe mam pewność że wówczas tego dziecka chciałem bardzo zarówno jak i ja, jak i Ona. Obydwoje o tym nieraz, nie dwa rozmawialiśmy. Jednak jak by nie było nie była ona planowana i akurat tym razem to ja nie chciałem uważać co mam wypominane do dzsiaj że zmarnowałem Jej życie. Zamieszkaliśmy razem. Kłótnie i jazdy zaczeły sie jeszcze gorsze...... o to o tamto, o nic, bo zupa była za słona, bo koledzy, etc. standart 1 słowem................ Z perspektywy czasu widzę jaki wtedy byłem głupi, zaślepiony i lekkomyślny.... oczywiście uspokajałem się pozornie browarkami i trawką, a jak się wyprowadzała i zostawałem sam w mieszkaniu pocieszałem się w analogiczny sposób...... wtedy zaczołem zaopatrywać się w większe ilości dragów uważając ze nadal mam nad tym kontrolę...... urodziło się dziecko....... kłotnie i wyprowadzki były coraz częstsze i coraz brutalniejsze. Chcąc coś zmienić w swoim życiu postanowiłem ze receptą będzię zmiana otoczenia i postanowiłem wyjechac do UK. Akurat wchodziliśmy do uni europejskiej..... wydawało mi się że to będzie doskonała recepta na całe zło...... :):):)......... no i pojechałem. rzeczywistość okazała się na miejscu bardzo brutalna..... po 1 nie znałem języka a po drugie wyjeżdzając z polski zostawiłem dobrze płatne zajęcie które bardzo lubiłem robić ( regionalny przedstawiciel handlowy ). Na miejscu zacząłem robić fizycznie i za marne pieniadze, co mnie przybijało od rana do wieczora zamiast obiektywnie mierzyć siły na zamiary i docenić to co mam. Dodatkowo nie radziłem sobie z tęskontą za dzieckiem. Wówczas jakoś zaczołem jarać papierosy ( szczyt glupoty uwzględniając cene za paczke 5 funtów ). Piłem też coraz częściej...... a od czasu do czasu udawało mi się ogarnąć haszysz i jak tylko miałem jarałem po pracy. W pracy nigdy bo nie dawałem rady robić fizycznie będąc na bani. Rozłąka wydaje mi się że służyła Matce mojego dziecka......... zaczeły się fazy telefoniczno- smsowe ( w efekcie których do dzsiaj nienawidzę komunikacji smsowej ). Czas na emigracjii płynął mi jałowo, powoli i bezsensownie bo zamiast odkładać flotę, rozpuszczałem ją z samotności i chęci pocieszania się...... w miedzyczasie mimo wszystko chciałem do siebie ściągnąć swoją miłość z Naszym Dzieckiem co z różnych przyczyn nie doszło do skutku ( dzsiaj mając racjonalny punkt widzenia na przeszłość nie wiem czy by było to dla naszej trójki lepsze ...... czy nie. Okropne uczucie bo to jeden z checkpointów który był istotny ).... Do polski przyejdzałem 2-3x w roku bo oczywiście bardzo tęskniłem za dzieckiem.... Nauczyłem się języka, zdobyłem dobrze płatną robotę........ jednakże chore jazdy z matką mojego dziecka nie umiałem podkreślić grubą kreską i zająć sie sensowym układaniem sobie życia........Wydawało mi się że niech Ona 1 sobie kogoś znajdzie, bo wyjdzie że zrobiłem Jej dziecko i zostawiłem a To ja sie czułem porzucony...... oczywiście dobrze zarabiając i mając ku temu możliwości znowu zaczołem jarac tak jak kiedyś w polsce od świtu do zmroku... wydawało mi się że nadal mam nad wszystkim kontrolę. Jak to mówią: Nie jest łatwo lekko zyć :P:P:P mijał miesiąc za miesiącem..... niby sielanka........ z dnia na dzień w UK zaczął się kryzys....... tęskonta za dzieckiem mnie dobijała....... jednym słowem czas wracać. Będąć w UK zrobiłem sobie prawko na TIRy, nauczyłem się jeździć widlakiem - wydawało mi się że nabrałem wiatru w żagle. Powrót do polski okazał się równie brutalny jak wyjazd na emigracje........z matka mojego dziecka miałem wówczas już fatalne relacje. Za wszelka cene chciala mi robić tak żeby bolało do imentu. Jej się wogóle nie układało w życiu a odpowiedzialność zrzucała na mnie. Z pracą w polsce niby było dobrze, ale jak chodziłem na interview to mnie pytali po co wracałem albo robota była podła i za podłe pieniadze. Problem potęgował fakt że zdałem sobie sprawę z faktu że jestem uzależniony od marihuany..... na tamten czas próbowałem przestać, jednakże dużo kumpli wokół mnie jarało a ja bez jarania jestem bardzo nieszczęśliwym facetem...... więc traktowałem to jako zło konieczne i próbowałem koegzystować z swoimi problemami. Po 5 latach spędzonych w cywilizowanym kraju wogóle nie umiałem się odnaleźć w polskim wyścigu szczurów........ kasy miałem coraz mniej, dobrej roboty nie mogłem złapać, pojawiły się uciążliwe problemy ze zdrowiem w postaci REFLUXU i Zespołu jelita drażliwego.....Wyjechałem na kilka miesięcy do Hollandii, ale jak to ja zamiast cieszyć się z tego co jest to widziałem wszystko na czarno.....Nie chcieli mnie puścic na Boże Narodzenie to się zwolniłem i tyle....Wróciłem do polski, święta szybko mineły, zaczeła się proza życia....... wydawało mi się ze już gorzej być nie może.......Ech, złudzenia są okropne :P:P:P..przestałem całowicie jarać grass, fajki kontrolowałem, nigdy nie jarałem przed śniadaniem, kilka szlug dziennie........ poszedłem do terapeuty, przepisał mi CITABAX..............przestałem popijać co wieczór browarki............postanowiłem że skupiam się na pracy...... a w wolnym czasie playstaion........ [ w tym momencie z racji wstydu zaczynam zagęszczać moją przydługą historię ]..........Stało się to czego całe życie się spodziewałem, a z racji jarania na okragło i pobytu w krajch gdzie policja jest cywilizowana, przestałem brać taką ewentualność pod uwagę...... Pewnego ranka wychodząc do pracy obok mojego samochodu czekało na mnie 3 cwanych panów z aparatu represji....... przyszli znaleść u mnie 0,5kg trawy...........Dzisiaj po wszystkim nawet wiem kto ich przysłał, że kolega którego zna sie XXXlat a pije z psami to przypał, wogóle im mniej ludzi wie tym śpisz bezpieczniej.......... mieszkanie mi przeszukali cm po cm, łącznie z przeszukiwaniem kieszeni ubrań w szafie i półkach....Dziwne mi się wtedy wydawało skąd wiedżą że ostatnio byłem na krótko w Pomarańczowym królestwie dostatku i dobrobytu :):):)..... byli wręcz przekonani że znajdą to czego szukają. Znależli wagę którą przywiozłem z UK ( utwierdziło ich to w przekonaniu że jestem handlarzem narkotyków i trzeba mocniej szzukać ), 3 naboje gazowe które widziałem ostatnio przed emigracją do UK, zuepłnie nie pamiętałem że je mam, a przedewszystkim nie zdawałem sobie sprawy że to podlega karze do lat 8, 2 puste worki strunowe z resztkami mj na ściankach które zostały w kieszeniach ubrań nawet nie wiem skąd, 1 worek z 2 łodygami na widok którego nogi mi się ugieły bo został mi po wizycie w coffie shopie i żal mi było wyrzucić holenderskich gałęźi a pózniej zapomnialem o nim i został w kieszeni kutrki.....zryty łeb. Gałęźi żałować........ skurwiele szukali i nie chcieli odpuścic a ja z racji że od kilku dni zacząłem detox załamałem się jak mogłem nie zrobić porządków..... po 6h przeszukali dokładnie wszystko, następną godzinę spędzili na przeszukiwaniu samochodów służbowego i prywatnego..... nawet chcieli przeszukiwać mieszkanie moich rodziców...... ale zrobiło sie popoludnie więc jazda na komendę i pranie mózgu........ z racji że moje zeznania były krótkie, nie chciałem o niczym z nimi gadać, stawiałem się żeby nie mówili mi per Ty i nie obchodziły mnie ich propozycje, wygrzebali z jednego z worków jakiś paproch który zabarwił test na czerowno.... zważyli worek z gałęźiami ktory wg. nich wazył 0,9g....... na moje protesty że 2 gałęźie nie ważą nawet z workiem tyle, przeprawili z protokule że 0,7g i bez worka to bedzie expert ważył..... kazali podpisać protokół i na dołek.........na dołku 40h....... beret zryty dokumentnie......... po wyjściu z dołka w robocie tlumaczenie dlaczego znikłem na 2 dni........ ogólny moralniak...... i chcąć odreagować wpadłem na najgłupszy pomysł w swoim życiu. Debilizm w czystej postaci...... Postanowiłem odwiedzić sklep z dopalaczami który prowadził znajomy. Wcześniej wydawało mi się że pojawianie się w takich miejsach to przypał.......jednak po dołku stwierdziłem że skoro to legalne to wszystko gra. Spróbowałem konkreta.......... nie dowierzałem że to tak doskonale działa i niczym to nie grozi........tego samego dnia spróbowałem kokolino.......... no i zaczełó się.......... żeby nie zanudzać tych co dotarli do tego momentu napisze że w atmosferze legalności i zatracając wszelkie podejrzenia że to może być gorsze/ bardziej niebezpieczne niż wszystko co dotychczas wrzucałem następne pół roku "kolekcjonowałem" kokolino i maczanki bez żadnych przerw. W międzyczasie rzuciłem robotę i skupiłem się na "pomaganiu" właścicielowi sklepu kolekcjoneskiego przez co zapewniłem sobie nieograniczony dostęp do trucizny....... Pomoc polegała na sprzedawaniu tego gówna nocami biedakom takim jak ja którzy wpierdolili się po uszy nie zdając sobie sprawy z problemu........ wstyd pisać......... płynołem na maxa...... brak snu robił swoje...... w mojej głowie zrobiła sie maxymalna paranoja że jestem śledzony. Wszystkich zacząłem podejrzewać że są przeciwko mnie. tusk z kopaczową zamkneli sklepy...... ale ja jak rasowy cpuń zrobiłem sobie zapas trucizn i przestałem wychodzic z mieszkania...... z maxymalnej zrobiła się mega paranoja............. że jestem dzieckiem szczęscia, i kto mi zrobi krzywdę to umrze....... że z matką mojego dziecka nigdy mi się nie układało bo to nie moje dziecko......im było gorzej tym wrzucałem więcej ......TRAGEDIA. WSTYD. WSTYD MI NAWET TERAZ WIĘCEJ PISAĆ....... z powodu wstydu nie napisze w jakich okolicznosciach ale wkrótce trafiłem do psychiatryka wbrew własnej woli przywieziony przez policje. 3 pierwsze dni w pasach....... wiłem się jak traszka i bełkotałem o konću świata......... Tam spedziłem 2 miesiace......1x im spierdalając lufcikiem nocą bo mnie na spacer nie chieli puścic nawet raz........ Matka wypisała na własną odpowiedzialność a ze mną wcale nie było jeszcze dobrze.......poprostu zacząłem się lepiej kontrolować z tym co mówię...... po wyjsciu miałem nadal zapasy więc znaleźli się koledzy i nastepne 3 miesiace znowu furanie dzien w dzien...... nawet nie starałem się o robotę bo chciałem odpocząc po nieslusznym wobec mojej oceny pobycie u czubków..... kaska się zupelnie skonczyła....... poszedłem do roboty z której wkrótce potem mnie wyrzucili bo nie byłem w stanie robić łopatą po 10h........A co najgorsze matkojebca dzielnicowy ręką komendatna miejskiego skierowali mnie na badania do WOMPu celem przeprowadzenia badań co do możliwości kierowania pojazdami....... zaczeła się maxymalna deprecha....... poczucie winy........ uświadomiłem sobie wszystkie swoje błędy o których z grubsza tutaj napisałem......z duszą na ramieniu czekałem na termin badania w WOMPie....Gdy tam poszedłem pani pycholog uświadomiona przez najwspanialszego dzielnicowego zjechała mnie na maxa.......Ciezko zdobyte prawo jazdy na wszystkie kategorie poszło sie jebać.... znowu nie wychodziłem ze wstydu z mieszkania. Po kilkunastu dniach mama mnie namówiła na wizytę u psychiatry. Tam szczerze przedstawiłem problem, dostałem ZYPREX i XETANOR, które tego samego wieczoru zzarlem na raz z zamiarem odejscia do krainy wiecznych łowów czytaj. w pizdu...... Nastepne 3 dni nie można sie mnie było dobudzić........karetka nie chciała przyjechać bo ja się Mama jarneła to już było za późno na płukanie zołądka......jak wstałem to mnie masakrytycznie bolała głowa i cały drżałem......... tym razem sam poprosiłem takiego jednego co niby rodzina moja..... żeby mnie zawiózł do psychiatryka bo mogę sobie znowu coś takiego zrobić......Po czasie to ja nie wiem po co do tego więźienia bez klamek chciałem jechać.....Poprostu, chyba wszystko mnie nagle przerosło a najbardziej to jak się przypadkiem okazało z Kto jest matką mojego dziecka........... tym razem w wariatkowie bylem miesiąć....... pomimo leków które we mnie pakowali nie mogłem spać po nocach...........dopóki mi nie dali czegos mocnego na sen, nie spałęm jarac szluga za szlugiem z nerwow......Tam mnie zdiagnozowali że schizofrenia paranoidalna i już chyba leki do konća życia w moim stanie z takim stażem "ćpania" trawki i wszelkich innych trucizn........poczułem sie jak bezdomny.........po miesiacu miałem dość i wypisałem się na własne żądanie. Definitywnie postanowiłem wziaść się za siebie. Załatwiłem sobie robotę w innym mieście. Z uzywek postanowilem ze nigdy wiecej trucizn i wszelkich nielegalnych substancji, zostaje czasem piwko i papierosy ktore od czasow 1 psychiatryka do dziś dnia pale 40-50 dziennie. No i ......... zaczely sie schody. Robota byla na 3 zmiany a ja nie wydalalem w niej bedac ciagle nie wyspany. Zmeczenie nie pomagalo. Kładlem sie do łóżka i nie moglem usnąć. Wrócilem do domu jak najszybciej się dało wmawiając sobie ze pewnie wynika to ze zmiany otoczenia. Poszedlem do nastepnego psychiatry, . Tym razem dostałem FLUANXOL, PRINIDOL I TRITICO. Sumennie brałem te leki 2 miesiace. Podczas kuracji chwilami mnie tak bolała głowa że masakra jak bym uderzył nią w tafle lodu. Po skończeniu sie leków bóle glowy ustały a ja postanowiłem że dojdę do normalnośći własnymi siłami. Od tego momentu mija 6 miesiąc............... w miedzyczasie zauważyłem że od czasu nażarcia się leków nie mogę pić nawet 1 piwa bo już w trakcie czuje się po nim źle i ciężko mi skończyć po jednym. Kawa, czy wogóle kofeina tez działa inaczej......... jak przedawkuje czuje się jak na zjeżdzie. Z 2 strony jak rano nie wypije 1 słabej to jestem zamulony jak stary staw.... Zdarzyło mi się zajarać mj i też działanie nie jest takie jak kiedyś. Strasznie mnie zamula i mam mega nie do pokonania napad łaknienia. Zero jakis przyjemnych doznań.....Absolutne 0....Pozatym normalnie na trzeźwo bardzo ciężko mi się na czymś skoncentrować i nie myśleć o bzdurach. Bardzo często czuję napięcie wewnętrzne, że w efekcie nie mam ochoty z nikim gadać, bo mam wrażenie że zaraz wybuchne gniewem. Wogóle praktycznie się nie uśmiecham, nic mnie nie cieszy, nic nie jest w stanie mnie rozbawić, kabaret każ wszelki jest dla mnie mdł, dowcipy czerstwe...... Pomimo kuracji PRINIDOLEM ręce i nogi bardzo często mi silnie drżą szczególnie jak jestem zdenerwowany. Aktualnie pomny ostatnich porażek w robotach, jestem na zatrudnieniu socjalnym gdzie robię za śmieszne pieniadze - tyrająć 8h przy łopacie, ale palę szlugi kiedy potrzebuje i mam pewność że mnie nie zwolnią jak bym wolno tą łopatą nie ruszał. A najwiekszy problem mam ze snem. Bardzo ciezko mi zasnac....potrafie sie nawet bardzo zmęczony przewracać z boku na bok 3h........ albo budze sie w środku nocy i czuje mega głód a pozniej nie moge usnąć. Jak jest włączony tv albo ktoś gada czy radio gra, też nie budzę sie niewypoczęty z bólem głowy, tak jak bym spał w kucki w jadącym, hałasującym samochodzie. No i z rana palę ze 3 papierosy niemlaże pod rząd......Jak rasowy cpuń i degenerat...... Po tej okropnie wyczerpująco opisanej zawiłej historii konkluzja: Z racji że przez ostatnie 1,5 roku przytyłem 35kg, zżarłem kilkanaście rodzajów leków psychotropowych i żaden poprostu nie rozwiązywał moich mimo całkowtej abstynencji od kilku tygodnii nie widzę znaczączej poprawy w mojej psychice wobec czego chciałbym się wspomóc nie dowierzam z różnych powodów lekarzom psychiatrii na słowo (jak wspominam że mam diagnozę SP to wg. musi tak być). Mam do was zapewne pytanie: Jaki/e lek/i mogł by mi pomoć na poprawę nastroju, poczucie ciagłego zdenerwowania no i uregulować ten nieszczęsny sen??? Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i odpowiedzi Pozdrawiam wszystkich rozważnych i uczulam na swoim przykładzie nierozważnych poszukiwaczy wrażeń przegladajac fora o RC i wszelkich tego typu zabawkach dużo czytałem o selekcji naturalnej, rozsądnym podejściu do stymulantów, odpowiedzialności czy dziecinnadzie gimnazjalnej .......... bzdury wg. mnie.............. łatwo się pogubić, łatwo zrobić sobie krzywdę, przy nawarstwieniu się problemów może się odechcieć żyć. A nie żyjemy dla siebie, idąc na łatwizne krzywdzimy tych którym na nas zależy....Jak to mówią: .........i nikomu nie wolno się z tego śmiać........Ten się smieje......... kto się....... :yay: :yay: :yay:
jak zrobić dopalacze własnej roboty