Węzeł Virchowa - powiększony węzeł nadobojczykowy lewy, może być objawem procesu nowotworowego toczącego się w jamie Wt, 02-12-2003 Forum: Zdrowie - Re: Węzły chłonne-pomocy !!! Re: guz węzłów chłonnych u mojej bratanicy - pyt
Niepokoją mnie te wyniki. Mam podwyższone limfocyty, obniżone monocyty, wysokie OB i CRP, podwyższony enzym LDH. Mam powiększony węzeł chłonny nadobojczykowy. Dokucza mi też ból za mostkiem, jestem osłabiona. Czy te wyniki świadczą o nowotworze?
Możesz mieć powiększony węzeł od 10 lat i może to być chłoniak ale np. nieziarniczy o powolnym przebiegu ja tak miałam mam chłoniaka grudkowego, ale może być tak że ten powięikszony węzeł to nic, badaj ten węzeł i obserwuj i pamiętaj nie wolno Ci go zlekceważyć, bez względu na opinie lekarzy.
Jeżeli zauważysz utrzymujący się przez dłuższy czas, bolesny lub powiększony węzeł chłonny - udaj się na konsultację lekarską. Specjalista zleci kompleksową diagnostykę, która pomoże potwierdzić lub wykluczyć inne dolegliwości, a zarazem ułatwi wyleczenie tkliwych i sprawiających dyskomfort węzłów chłonnych na szyi
Powiększone, niebolesne węzły chłonne oraz osłabienie – odpowiada Dr Jolanta Nagadowska. Powiększony węzeł chłonny szyi oraz pachwinowe – odpowiada Lek. Aleksandra Witkowska. Odczynowe, powiększone węzły chłonne – odpowiada Lek. Magdalena Jagiełło. USG węzłów chłonnych po ostrej anginie – odpowiada Lek. Tomasz Stawski
melodi tangga nada gitar do re mi. Witam serdecznie od listopada 2011 mam problem z węzłami , na początku wyczułem jakieś węzły podżuchwą , później jakoś w grudniu doszedł na szyi . Dodatkowo czuje malutki węzełęk w dolnej części szyi praktycznie koło mięśnia skośnego nad obojczykiem . Żeby lepiej Wam to zobrazować wrzuciłem poglądową fotkę . Węzeł jest zaznaczony niebieską kropką . Na oko ma jest ruchomy dość twardy i czasem go odczuwam (bardzo delikatnie pobolewa). Reasumująć : Węzły podżuchwowe kilka nie w pakiecie do 2cm - Odczynowe Węzeł z lewej strony szyi ok cm Węzeł ???nadoboczyjkowy ?? ok. 7mm Oba ruchome ten na szyi miękki raczej nie boli , ten nadobojczukiem twardszy pobolewa. Zrobiłem OB CRP Morfologię z rozmazem ręcznym , wszystkie wyniki wręcz książkowe , OB 5 (n12) CRP (n5) . USG robiłem w listopadzie , wtedy jeszce ten na szyi był bardzo mały że nie uwzględniono go w opisie teraz jest większy . Opisane zostały jedynie te podżuchwowe jako liczne pojedyncze węzły odczynowo powiększone największy x Najbardziej niepokoi mnie fakt że ten na szyi mam już 5 miesięcy ten nadobojczykiem Lekarz rodzinny uważa że przy takich wynikach krwi OB/ CRP nie ma żadnych przesłanek żeby działo sie coś niedobrego . Dodatkowo mam często stany podgorączkowe , z reguły - . Miałem również robione RTG klatki piersiowej - tam zupełnie czysto. Poradzcie czy powinienem udać się do onkologa dla pewności czy raczej przesadzam . Dziękuje za pomoc i pozdrawiam serdecznieDopiero pobranie węzła chłonnego dałoby odpowiedź czy dzieje się coś niedobrego czy nie. Nie da się określić czy na przykład jest to ziarnica czy inny chłoniak tylko po badaniu ob, crp i rozumiem że nie da się określić czy to chłoniak czy ziarnica , pytałem czy tego typu węzły są podejrzane onkologicznie . PozdrawiamMyślę, że co do tych węzłów lepiej byłoby żeby zbadał je lekarz, ponieważ na przykład powiększony lub wyczuwalny węzeł nadobojczykowy powinien wzbudzać niepokój onkologiczny i zmuszać do wykonania badań obrazowych klatki piersiowej. Mimo wszystko powinien Cię zbadać lekarz i on powinien określić wielkość węzłów mnie lekarz rodzinny , laryngolog i twierdzą że węzły nie są podejrzane onkologicznie . Na usg ten najbardziej *podejrzany* nadobojoczykowy ma 6mm x 3mm , jest ruchomy i jego budowa wskazuje na odczynowy charakter . Mialem również RTG klatki piersiowej i jest czysto.
Lekarz rezydent w trakcie specjalizacji z gastroenterologii Opublikowano: 2018-11-08 Użytkownik: do mnie problem powiększonych węzłów chłonnych nadobojczykowych. Rok temu przez przypadek podczas usg piersi lekarz wykrył u mnie powiększone węzły chlonnne w lewym dole nadobojczykowe (0,8cm i 1,4cm) oraz w lewym dole pachwowym (2,5cm). Byłam wtedy podziębiona. Zrobiłam morfologię krwi i wyniki wyszły dobre. Po 4 miesiącach powtorzyłam badanie usg i lekarz znalazł tylko w dołach pachwowych nieznacznie powiększone węzły do 20mm o wyglądzie odczynowym. Dodatkowo zlecił RTG klatki piersiowej które nic nie wykryło. Teraz po 6 miesiącach od ostatniego badania usg wyczuwam u siebie powiększone węzły lewe nadobojczykowe. Do tego mam infekcję gardła i białe plamki na podniebieniu. Infekcja gardła często do mnie powraca. Z dodatkowych objawów boli mnie górny odcinek kręgosłupa: mostek, lewy bark. Jestem osłabiona i szybko się męczę. Drgają mi powieki co jakiś czas. Ból głowy. Mam powiększony lewy migdał. Mieszkam z powiększone węzły mogą być przyczyną nawracającej infekcji gardła? Czy powinnam zrobić kolejne usg? Czy raczej zaprzestać dalszą diagnostykę i uznać że wszystko jest w porządku? Pozdrawiam,Judyta Informacje dodatkowe: Nie przyjmuję żadnych leków. Lekarz: Witam serdecznie, wyczuwalne aktualnie przez Panią węzły chłonne jak najbardziej mogą mieć związek ze stanem zapalnym w obrębie gardła. Proszę więc udać się do lekarza rodzinnego, który oceni je w badaniu przedmiotowym (ich wielkość, konsystencję, przesuwalność względem podłoża, bolesność podczas palpacji, zaczerwienienie skóry nad nimi), obejrzy gardło, oceni jaka jest prawdopodobna etiologia zakażenia (bakteryjna czy wirusowa) i w zależności od tego zaleci dalsze postępowanie, natomiast z uwagi na nawracający charakter infekcji gardła proponuję skonsultować się z laryngologiem. Powiększone węzły chłonne obserwuje się również w zapaleniu tarczycy np. w przebiegu choroby Hashimoto, która powoduje niedoczynność tego narządu, co tłumaczyłoby występujące u Pani objawy, takie jak osłabienie i zwiększona męczliwość. Z tego powodu proszę wykonać badanie TSH oraz poziom hormonów Ft3 i Ft4 (wszystkie te badania może zlecić lekarz rodzinny), w razie nieprawidłowych wyników w/w badań konieczna będzie konsultacja endokrynologiczna. Jeśli chodzi o drganie powieki, najczęstszą przyczyną jest niedobór magnezu - można kupić sobie w aptece preparat np. Mag Max B6 lub Magne B6 forte i przyjmować 2x1 tabl przez co najmniej miesiąc. W przypadku utrzymującego się powiększenia węzłów chłonnych, mimo zastosowanego leczenia, należałoby wykluczyć choroby zakaźne, będące przyczyną limfadenopatii, wykonać dodatkowe badania laboratoryjne, takie jak: morfologia z rozmazem, CRP, ALT, AST, GGTP, ALP, bilirubina całkowita i związana, LDH, usg jamy brzusznej i rozważyć konsultację hematologiczną. Pozdrawiam. Zadaj pytanie lekarzowi
Witam Was Wszystkich, postanowiłam napisać ten wątek ponieważ niestety moja obsesja coraz bardziej się rozwija i niestety chyba zaczynam odczuwać prawdziwe objawy chorób , które sobie wmawiam. Otóż zacznę od tego, że mam 24 lata, rok temu mój tata zmarł na chłoniaka. Od tej pory ja co miesiąc "choruję" na inny nowotwór. Kiedyś wyczułam u siebie pod pachami powiększone węzly , poszłam do lekarza, który zalecił odstawienie antyperspirantu - węzły zniknęły. Jednak ja, ponieważ naczytałam się w internecie o chłoniakach i ziarnicy, nie mając u siebie żadnych innych objawów zaczęłam uparcie szukać u siebie powiększonych węzłów. No i oczywiście kto szuka ten w końcu znajduje. Mam po jednym węźle powiększonym za uszami, i po jednym z każdej strony szyi. Za uszami to są węzły okrągłe, niobolesne, ok 1cm, skóra nad nimik przesuwa się , natomiast one same w sobie są jakby osadzone na kości. Lekarz stwierdził że musiały mi one pozostać po chorobie, bo mam skrzywioną przegrodę nosową, jestem alergikiem, co za tym idzie ciągle mam katar, kaszel ,problemy z zatokami, powiedział że już mi te węzły pewnie tak zostaną. ALE. Kazał mi zrobić morfologię, byłam wtedy przeziębiona i OB wyszło mi 20 a CRP 6,5. Lekarz powiedział, że przy chorobie to norma. Reszta w normie poza żelazem którego mam oczywiście to nie uspokoiło bo naczytałam się , że OB i CRP podwyższone jest też przy raku. Co więcej, straciłam miesiąc albo i dwa na studiowaniu internetu, skąd dowiedziałam się , że objawem raka jest powiększony węzeł nadobojczykowy. Zaczęłam szukać, tak mocno że narobiłam sobie siniaków w okolicy obojczyka , no i oczywiście gdzieś tam głęboko wyczułam małą kuleczkę o średnicy mniejszej niż centymetr ale myśli moje idą w jedną stronę, że to na pewno rak. Innych objawów nie mam , nic złego się nie dzieje, poza tym, że obsesyjnie myślę o tym , że jestem chora, łapię się na tym , że już postrzegam się jako osobę chorą na raka ( np. czytam historie osób chorych na raka, które walczą z chorobą i myślę że też muszę sobie założyć stronę a za chwilę dociera do mnie że przecież ja nie jestem chora, przynajmniej tak mówił lekarz, że morfologia jest ok, że węzły mam odczynowe z powodu częstych chorób . . .a co jeżeli się mylił? przecież internet mówi coś innego . . . takim tropem idą moje myśli ). Ciągle myślę o tym , że umrę, że nie będę miała dzieci bo nie dożyję, co chwilę coś mnie pobolewa, a to w piersiach, a to w plechach, a to brzuch ,a to zgaga, od razu mam myśl, że to pewnie przerzuty tego mojego raka. Do tego ostatnio doszły problemy z zębami więc też już myślę ze to od raka. Jak rano wstaję z łóżka to chce mi się płakać, mam strasznie wahania nastrojów, czasami jest wszystko ok , nie myślę o chorobach, czuję się świetnie, jestem szczęśliwa i wstyd mi samej że mam takie lęki. Ale chwila moment i jest zmiana, mam łzy w oczach ,znów wizja choroby, wertowanie internetu , który potwierdza moje tezy o nowotworze , zaraz znów pojawiają się bóle w różnych częściach ciała. . . Czy ktoś był może w podobnej sytuacji i wie co mi może dolegać? Oczywiście w środę lecę do lekarza bo ten węzeł w okolicach obojczyka mnie załamał chociaż na dobrą sprawę nie wiem czy to węzeł, może jakaś chrząstka, czytałam że w tym miejscu węzeł powiększony wyczuje się bez trudu a ja musiałam naprawdę mocno i dość głęboko naciskać żeby go wyczuć . . . Jeżeli ktoś miał podobne problemy to proszę o pomoc bo zaczynam wariować i zatruwać życie sobie i wszystkim w moim otoczeniu
Witam , od jakiegoś czasu mam powiększony prawy węzeł nadobojczykowy . Nie ma 1 cm , chirurg ( bardzo dobry ) który wykonywał usg , nie stwierdził nic niepokojącego . Według niego , wizyta u onkologa nie jest konieczna . Drugi wezel , tez z prawej strony jest głęboko schowany i niewyczuwalny dla mnie . Węzły pachwinie nie powiększone . USG brzucha tez nic nie wykazało oprócz kamiennicy woreczka, nerek i torbieli na nich . Nie pocę sie w nocy , nie chudnę . Na stałe zażywam Tialorid mite . Za to często cierpię na bóle mięśni i kosci . Wszędzie . Tzn. raz ręka , raz noga itd . Martwi mnie ten wezel . Czy isc do onkologa skoro usg wyszlo poprawnie ? Pozdrawiam .
Proszę koniecznie udać się na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu w celu zebrania dokładnego wywiadu, przeprowadzenia pełnego badania fizykalnego i pogłębienia diagnostyki. Powiększony węzeł nadobojczykowy, przez taki okres czasu, jest niepokojącym objawem. Diagnostyka zależeć będzie od Pani stanu klinicznego, ale rozważyłbym TK klatki piersiowej i brzucha z miednicą, może też być konieczne pobranie węzła do badania histopatologicznego.
powiększony węzeł nadobojczykowy forum