Translations in context of "Nie jadłam już" in Polish-English from Reverso Context: Nie jadłam już kilka dni, tylko po to, żeby zmieścić się w tę sukienkę.
100 g cukru. 200 g mąki pszennej. ciasto zagnieść, 2/3 wykleić blachę wyłożoną papierem do pieczenia, podpiec 10 minut w 150 stopniach, jabłka wymieszać z cynamonem, cukrem i bułką tartą, wyłożyć na podpieczony spód, resztę ciasta rozwałkować cienko i wyłożyć na jabłka, zagnieść składniki na kruszonkę i posypać na
Jabłka mają mnóstwo właściwości. Owoce zawierają polifenole (antyoksydanty), czyli cząsteczki, które dzielnie walczą z wolnymi rodnikami. Te ostatnie powodują ogromne spustoszenie w naszym organizmie, przyczyniając się do rozwoju chorób serca, nowotworów i cukrzycy typu 2. Jabłka, jako źródło antyoksydantów, zmniejszają
przez usuwanie ósemki jadłam praktycznie same jogurty i jestem ciekawa czy moja cera na to negatywnie zareaguje. 30 Nov 2021
95 likes, 10 comments - zrzuce40kg on January 18, 2023: "U mnie oczywiście znowu makaron, przepraszam ale nic na to nie poradzę Zawsze jadłam spag"
melodi tangga nada gitar do re mi. Wiele osób pyta mnie o jedzenie owoców na diecie LCHF. Niezaprzeczalnie owoce są zdrowe i zawierają mnóstwo błonnika, witamin, minerałów ale… niestety ze względu na zawarte w nich cukry proste (węglowodany) nie sprzyjają chudnięciu a nawet mogą powodować tycie. Temat ten pojawił się już w tekście o zasadach LCHF, ale przypomnę go i rozwinę żeby nie było wątpliwości 😉Zerknijcie na poniższe tabele i komponując swoje posiłki pamiętajcie, że przy redukcji wagi trzeba bardzo skrupulatnie pilnować by nie przekroczyć wskazanego limitu – średnio poniżej 20 g węglowodanów dziennie – ponieważ tylko wtedy uczymy i przyspieszamy proces wejścia w ketozę a później spalania tkanki ta lista nie jest stała na każdym etapie ani uniwersalna dla każdej osoby, ponieważ inaczej jemy w okresie, redukcji, stabilizacji wagi, Makro oraz produkty wyznaczają różne czynniki tak banalne jak płeć, wiek, wzrost, waga, cel, ale i nietolerancje pokarmowe, choroby a także chociażby pora roku bo latem naturalnie występują owoce i warzywa, jest więcej słońca i widać to też na talerzu 😉Zachęcam do lektury wątku o adaptacji. Tabela przedstawiająca niskowęglowodanowe owoce z zaznaczeniem tzw. węglowodanów netto (po odjęciu błonnika):NAZWA PRODUKTUkcalBIAŁKATŁUSZCZEWĘGLOWODANYagrest400,70,312,1ananas550,50,314,1ananas, plastry w syropie870,50,221,2ananas suszony3342,62,674,6arbuz350,40,18,8awokado1642,215,67,7babaco201,00,23,6banan971,10,523,6banan skrobiowy1110,00,029,0banan suszony3453,71,587,9Borówki480,30,312,1borówki amerykańskie590,90,315,2borówki, konfitura do mięs1920,30,153,1brzoskwinia451,10,412,3brzoskwinia, mus782,80,218,9brzoskwinia suzona2555,51,664,3brzoskwinia w syropie770,70,119,9brzoskwinia w syropie, odsączona880,90,221,5canistel1552,21,342,1cytron, kandyzowana skórka910,00,024,1cytryna351,30,49,3cytryna, świeża skórka731,70,217,0czarne jagody461,10,913,8czarne jagody gotowane930,70,221,9czarne jagody mrożone441,00,513,1czereśnie621,10,413,9czereśnie suszone2754,61,369,9daktyly920,00,026,2daktyle suszone2792,20,373,9durian301,10,06,7dynia261,70,57,6dynia gotowana241,10,36,2dżem agrestowo-truskawkowy niskosłodzony1660,60,340,2dżem ananasowy bez cukru6010,30,136,2dżem ananasowy niskosłodzony1540,30,239,2dżem brzoskwiniowy niskosłodzony1590,60,237,3dżem jagodowy bez cukru1480,60,436,6dżemu jagodowy niskosłodzony1540,40,139,1dżem morelowy niskosłodzony1550,50,239,0dżem pomarańczowy niskosłodzony1550,30,238,7dżem śliwkowy niskosłodzony1550,40,238,2dżem śliwkowy wysokosłodzony1550,40,337,7dżem truskawkowy1670,40,339,0dżem truskawkowy wysokosłodzony2550,40,363,4dżem wiśniowy niskosłodzony1560,30,137,6dżem wiśniowy wysokosłodzony2590,50,362,3dżem z czarnej porzeczki niskosłodzony1550,40,240,1dżem z czarnej porzeczki wysokosłodzony2550,60,264,1dżem z kiwi niskosłodzony1560,30,238,1dżem z moreli słodzony fruktozą1220,50,231,0dżem z pigwy1630,20,341,1dżem z truskawek słodzony fruktozą1190,20,129,8figi kaktusowe440,70,29,4figi suszone2923,91,478,9figi suszone, duszone1331,30,733,1figi świeże770,60,420,0granat701,10,418,3grejpfrut340,50,210,3grejpfrut czerwony330,60,27,4grejpfrut w puszcze słodzony730,80,218,4gruszka550,70,314,6gruszka gotowana551,10,312,9gruszka suszona2662,00,470,0gruszka suszona, duszona bez cukru1220,70,432,9gruszka suszona, duszona z cukrem1400,80,437,2guajawa360,90,712,3guanabana660,90,017,2jabłko440,60,513,0jabłko gotowane440,50,612,3jabłko gwieździste691,21,116,0jabłko, mus1222,91,127,0jabłko pieczone1050,21,921,1jabłko pieczone z cukerm1100,41,724,2jabłko suszone2442,32,263,6jabłko suszone gotowane630,20,416,3jeżyny621,50,216,6kalamansi301,20,07,8karambloa341,10,97,7kiwi551,00,414,3klementynki391,10,28,9konfituraa truskawkowa3031,21,472,9konfitura wiśniowa3110,51,262,3kumkwat130,00,03,2liczi730,20,217,5limonka280,60,311,2longan560,00,014malinojeżyny351,50,314,1maliny301,20,411,8maliny mrożone301,20,412,4maliny gotowane14417,22,81,5mandarynka430,70,310,9mandarynka w zalewie400,80,210,1mango660,70,417,7mangostan781,10,920marakuja352,90,36,3marmolada2710,50,268,9marmolada śliwkowa2440,50,363,5melon331,00,48,5melon gorzki82,20,00,9melon kantalupa230,30,14,8melon miodowy331,10,16,5mieszanka owocowa mrożona441,00,412,2morele450,80,312,3morele gotowane451,80,310,5morele suszone2905,51,372,4morele suszone, duszone bez cukru1302,50,633,1morele w puszce słodzone900,80,223,4morwa czarna312,10,06,4nektarynka450,80,211,6owoc chlebowca1012,10,125,8papaja450,70,110,8patison gotowany110,10,11,9pepino (trimelon)190,20,14,8persymona czarna662,10,014,8persymona suszona2761,50,773,1pigwa550,50,116,0pigwica580,00,014,0pomarańcze451,00,310,9pomarańcze, skórka1061,70,325,2pomelo481,10,011,5pompela431,10,012,0porzeczki białe351,10,112,8porzeczki białe mrożone321,10,313,5porzeczki czarne361,50,215,5porzeczki czarne mrożone401,50,315,5porzeczki czerwone331,00,314,3porzeczki czerwone mrożone351,00,314,3powidła śliwkowe2171,20,354,1powidła z węgierek2250,60,369,5poziomki350,90,68,5poziomki mrożone słodzone910,30,222,7rambutan710,00,015,5rodzynki Ekonatural2722,30,571,2rodzynki greckie Bakalland2722,30,571,2rodzynki sułtańskie Fresco2772,30,564,7śliwki460,50,312,0śliwki bez pestek mrożone520,70,211,9śliwki daktylowe780,80,519,5śliwki gotowane451,10,311,1śliwki, powidła2201,10,354,5śliwki suszone125,31,171,3śliwki suszone z pestką2703,41,569,7śliwki suszone, duszone, bez cukru1221,70,630,5śliwki w czekoladzie61316,228,179,5śliwki w puszce, słodzone850,50,122,3truskawki300,80,57,3truskawki mrożone290,60,57,3tykwa181,10,12,9winogrona720,80,218,4winogrona w słodkim sosie jogurtowym801,80,918,3wiśnie490,70,511,2wiśnie bez pestek, mrożone481,00,411,1wiśnie gotowane431,30,59,9wiśnie suszone2735,42,665,2żurawina500,50,213,0żurawina, mus słodzony w puszce1500,20,338,0
Ja jestem Śląska Dziołcha, silna i konkretna. Moje odchudzanie zaczęłam od przygotowania logistycznego. Nie jestem dietetykiem, to mój pomysł autorski. Nie przeszłam na dietę, diety nie są dla mnie. Przeszłam na racjonalne i zdrowe odżywianie. Obejrzałam wiele filmów na You Tube osób które schudły np. 30 czy 50 kg. Wszędzie powtarzały się te same zasady, które wam przedstawię za chwilę. Moja zmiana trybu życia polega na tym, że już nie wrócę do schabowych i kartofli, zup i zmiana sposobu odżywiania. Jem ZDROWO, niezdrowo już było i to zawiodło mnie na manowce, doszłam do rozmiaru 56/58 teraz 48/46. W ciągu pół roku schudłam 15 kg i do dziś trzymam. Nie gotuję sobie tego samego co rodzinie! Zasada 1 Odstawiamy cukier , słodycze, napoje gazowane. Ja stosuję słodzik i mam gdzieś, czy jest szkodliwy, herbatę owocową piję gorzką,czarna bez cukru mi nie smakuje, więc nie piję , ale piję kawę rozpuszczalną 1/2 z mlekiem 0,5 %. Zasada 2 stosujemy zamienniki– zamiast niektórych rzeczy , które jesz zamieniaj na to co zdrowsze. Chrupiesz chipsy= schrup pokrojony ogórek zielony w skórce Śmietana= jogurt Smażenie= gotowanie czy grillowanie bez tłuszczu. Białe pieczywo= ciemne , ja kupuję żytnie lub orkiszowe czy graham Makaron =makaron razowy Ryż = kasze różnych jest ma wysoki indeks glikemiczny! Kartofle= kasze , po co ci kartofle? Zasada nr 3 Czytamy etykiety na produktach. One nie są by ładnie wyglądać, ale do czytania, zatem okulary na nos w sklepie! Cukier jest wszędzie, nawet się nie spodziewamy gdzie. Np. dużo mają buraczki w słoiku i np. ogórki konserwowe! Wybieramy ogórki ale – kiszone, zielone warzywa. Nawet znany sok dla dzieci marchewkowy ma 10 % cukru. Patrz na jogurty ile mają cukru, wybieraj naturalne. Samemu robimy surówki, albo kupujemy w sosie Vinegret, precz majonez i inne badziewia! Pierwsze pół roku jadłam na obiad surówkę z sosem vinegret. Na początku musimy zredukować drastycznie ilość kalorii, ale nie do np. 600 kcal, bo organizm zgłupieje i nici z odchudzania. Serio, to starcza , zapchamy się taką surówką. Zasada nr 4 Odstawiamy słodkie owoce. Winogrona, banany, śliwki precz. Ale jabłka jadłam i gruszki też, lecz mało. Truskawki jak najbardziej tak, ale bez cukru i bitej śmietany, najwyżej jogurt naturalny. Głównym składnikiem mojej diety, która nie jest w sumie dietą, był owoc POMELO. Jest b. wskazany dla diabetyków, ma mało kalorii i zapycha. Jadłam pół pomelo zamiast obiadu, on jest słodszy niż grapefruit. O pomelo piszemy na naszej stronie, odsyłam was! Zasada nr 5 nie jemy tłusto: mięs typu karczek, schabowe, kurczak ze skórką, mielone!!!!!! Wędlin typu :parówy, pasztety, salcesony, smalec -precz! Ser żółty i topiony precz! Smażymy na oleju jak już i to mało. Jemy: szynkę, chude wędliny drobiowe, typu polędwica, zamiast masła smarujemy twarożkiem. Obiad, piersi z kurczaka smażone na łyżce oleju i wodzie, lub na papirusie, tym z Winiary; warzywa na patelnie, cukinia w plastry, szpinak itd. Co jem, poza przestrzeganiem w/w zasad: Nie jem białego chleba, bułek, pączków i ciastek. Czasem raz w tygodniu coś zjem, np. ciastko francuskie, ale jedno nie 10. Jem czarny chleb, ostatnio słonecznikowy, czarny, niedawno orkiszowy, żytni, graham. Chude wędliny, małe ilości, a często. Warzywa duszone albo pieczone, surówki. Jajka gotowane. Nie jajecznica! Niekiedy smażę pierś z kurczaka w papirusie ( patrz Pomysł na Winiary soczysta pierś z kurczaka ) i bez tłuszczu na rozgrzaną patelnię to też jest cały mój obiad. Albo gotuję 3 pałki (podudzia) z kurczaka i same zjadam. Bez niczego więcej. Niekiedy duszę pierś z kurczaka z cukinią, do tego koperek, szczypiorek. Inna wersja obiadu , ciemny makaron ze szpinakiem. Jak mnie dopada głód, zjadam owoc, pestki dyni, czasem chrupki kukurydziane bez zapachów i smaków, te zwykłe. Albo tak jak teraz zajadam pomidorki koktajlowe. Lubię płatki owsiane z maślanką, zalewam, a potem jak nasiąkną, zjadam. To jako kolejny posiłek. Ziemniaki. Ja nie jem. One mają wysoki indeks glikemiczny. Pożegnaj się z ziemniaczkami, o frytkach nie wspomnę. Drugi moment prawdy: ZASADA NR 6 I teraz was zaskoczę: RUCH FIZYCZNY!!!!! CODZIENNIE ćwiczę na orbitreku 30 minut, ale nie zegarowe, ale aktywnego ćwiczenia. Sprzęt kosztował mnie nieco powyżej 400 zł, kupujcie nośność 20 kg niż wasza waga teraz. Są mocniejsze. Jak przebiegało moje odchudzenie z orbitrekiem, o tym w następnym felietonie. Johanka. Przeczytano razy: 747
Diana Krasowska Choć sama przez wiele lat zmagała się z otyłością, dziś jej „Program Przemian” pomaga schudnąć tysiącom osób. W warsztatach Moniki Honory uczestniczyły także białostoczanki. Patrzę dziś w lustro i jestem dumna, patrzę i czuję się spełnioną kobietą - opowiada z uśmiechem 38-letnia Monika Honory. - To nie była tylko przemiana fizyczna, ale musiałam bardzo dużo psychicznie nad sobą pracować. A łatwiej odchudzić ciało niż psychikę. Teraz jest szczupła, uśmiechnięta i bardzo pewna siebie. Zanim jednak udało jej się zrzucić 40 kg, przeszła bardzo długą i męczącą drogę... Diety cud nie przyniosły cudu - Urodziłam się jako dziecko z prawidłową wagą. Mój pierwszy rok życia nie wskazywał, że w przyszłości będą z nią jakiekolwiek problemy - opowiada Monika. - Natomiast to, co było od samego początku charakterystyczne, to mój apetyt i chęć próbowania wszystkiego. Absolutnie byłam rozkochana we wszystkich nowych smakach i z przyjemnością je kosztowałam. Monika jeszcze cztery lata temu przy wzroście 165 cm ważyła 104 kg. Dziś jej waga mieści się w granicach 63-65 kg. - Przy takiej wadze czuję się najlepiej - przyznaje kobieta, Jej zamiłowanie do jedzenia początkowo bardzo cieszyło rodziców i babcię, jednak do czasu. Gdy problem wagi stawał się coraz bardziej widoczny, wtedy rodzice zaczęli kontrolować sposób odżywiania się córki. Już na początku szkoły podstawowej pojawiły się sugestie ze strony szkolnej pielęgniarki dotyczące zbyt wysokiej wagi małej Moniki. Wówczas zaczęły się pierwsze wizyty w poradniach dietetycznych i dodatkowe zajęcia sportowe. - Im więcej ważyłam, tym mniej lubiłam aktywność fizyczną, bo ona mi po prostu przeszkadzała. Była dla mnie krępująca, a nawet bolesna - wyjaśnia 38-latka. Najpierw jej walka z nadprogramowymi kilogramami toczyła się pod okiem rodziców. Później dorastająca Monika sama próbowała zmagać się z tym problemem, testując kolejne diety-cud. Począwszy od tych niskokalorycznych... - Jadłam tylko 200 kalorii dziennie - wspomina z przerażeniem Honory. I przyznaje, że ten niechlubny sposób na szczupłą sylwetkę bardzo mocno odbił się na jej organizmie: - Byłam bardzo osłabiona. Zaobserwowałam zaniki pamięci i problemy z koncentracją, do tego miesiączka wstrzymała się na kilka miesięcy. Sięgała też po diety bardzo monotonne, ograniczające się do jedzenia tylko kilku składników. - Przez dwa tygodnie jadłam tylko gotowane jajka. Potem ktoś mi powiedział: „Monika, pomyliłaś się, to nie miały być jajka, tylko jabłka”. No to ja siup i znowu przez dwa tygodnie tylko jabłka... To był jakiś koszmar! - śmieje się dziś kobieta. Były też tabletki na pobudzenie metabolizmu, które tak naprawdę zaspakajały jedynie uczucie głodu i ze zdrowym odchudzaniem niewiele miały wspólnego. I tak, jak każdy ze sposobów testowanych przez Monikę, przynosiły ten sam efekt - jo-jo. Zniechęcona jedynie chwilowymi spadkami wagi i bliska depresji kobieta już prawie przyzwyczaiła się do swoich 104 kg przy wzroście 165 cm. Nie poddała się jednak, podjęła ostatnią próbę w życiu. Przyjaciółka sprowadziła ją na ziemię Przełomowy moment nastąpił podczas sylwestrowego balu w 2012 roku, który Monika spędzała wraz mężem i przyjaciółmi w przepięknym, nadmorskim hotelu. - I wtedy moja przyjaciółka Justyna, z którą nie widziałam się przez kilka miesięcy, powiedziała: „Wiesz, tak patrzę na ciebie i wydaje mi się, że trochę ostatnio przytyłaś” - wspomina. - Proszę sobie wyobrazić: ja wtedy w pięknej balowej sukni szytej na miarę w dużym rozmiarze, eleganckiej - fryzurze, makijażu... Naprawdę chciałam wyglądać tego wieczoru wyjątkowo! I usłyszałam takie słowa... Monika natychmiast próbowała zmienić ten jakże niewygodny dla niej temat, jednak przyjaciółka nie dała za wygraną i odwołała się do emocji, które towarzyszyły Monice, kiedy udawało jej się na chwile - miesiąc, dwa- schudnąć na którejś z diet. - Zaczęła do mnie mówić: „A pamiętasz, jak chodziłyśmy na zakupy i kupowałaś to, co się tobie podobało, a nie to, co akurat było w twoim rozmiarze” - wspomina. - „A pamiętasz, jak mogłyśmy przetańczyć całą noc do białego rana i nie narzekałaś na opuchnięte nogi... A pamiętasz, jak mężczyźni na ciebie patrzyli”... Po tej rozmowie zabawy i dobrego humoru już nie było, ale pojawiło się coś znacznie ważniejszego - decyzja! Schudnąć bez diety To główny cel, jaki postawiła przed sobą Monika. Gdy wróciła do Warszawy, wiedziała jedno - schudnie! Choć jeszcze nie miała pojęcia, jak to uczynić. Pierwszym krokiem było lustro. Postawiła je przed sobą i zaczęła się w nim przeglądać. - To bardzo trudne, bo osoby otyłe nie lubią luster - wspomina Honory. - Po pierwsze dlatego, że widzą, jak wyglądają, a bardzo często nie akceptują swojego wyglądu. A druga rzecz - lustro obnaża nasze słabości. Jeżeli słabością naszą jest otyłość, to my właśnie patrzymy jej prosto w oczy. Rozmiar ubrań, jaki przed przemianą nosiła Monika Honory, to 52-54. Dziś jest to 38-40. Na patrzeniu się nie skończyło, zaczęła do niego mówić: „Jest jedyna osoba na świecie, która jest wstanie tobie pomóc i ta osoba jest właśnie w tym lustrze”. - Wtedy poczułam siłę, to był taki moment, w którym dałam prawo zaufać sobie, swojej intuicji i swojemu rozumowi - wyjaśnia. Następnie postanowiła dowiedzieć się, co było źródłem jej wcześniejszych niepowodzeń. Jak się okazało, to nie samo stosowanie się do diet, ale to, co po ich zakończeniu następowało, czyli efekt jo-jo. Zaczęła więc szukać odpowiedzi u lekarzy, na różnych konsultacjach, a także bazując na własnych doświadczeniach. - To trochę trwało - przyznaje. - Ale w końcu zebrałam całą masę odpowiedzi, które zaczęłam łączyć w jedną całość i tak powstała baza do mojego programu. Główne jego założenia to koniec z liczeniem kalorii, obsesyjnym ważeniem i monotonią w diecie. A królowymi jej odżywiania zostały zupy. - Odchudzanie nie polega na tym, ile dokładnie zjemy, ale w jakiej formie podamy posiłek - wyjaśnia 38-latka. - Ważne, żeby to było delikatne i w miarę lekkostrawne. A rzeczy półpłynne są najłatwiejsze do strawienia dla organizmu i najlżejsze dla naszych jelit. Aby dostarczać organizmowi potrzebnych witamin, jadła też owoce. Wydaje się monotonne? Nic bardziej mylnego! - Mogłam jeść bardzo różnorodnie. Było mięso, ziemniaki, warzywa, ryby, podroby, kasze, ryże i nawet zupy na słodko - wymienia. Odżywiała się tak przez cztery miesiące. W tym czasie schudła aż 20 kilogramów. Później zupy zaczęła zastępować posiłkami stałymi i powoli zwiększała ilość kalorii. I, o dziwo, nadal chudła! Kolejne 20 kg straciła przez następnych sześć miesięcy. - Mój organizm był tak oczyszczony, a metabolizm pobudzony, że organizm sam zaczął walczyć z nadmiarem moich kilogramów. Sam zaczął spalać tkankę tłuszczową - wyjaśnia. Zyskała nie tylko smukłą sylwetkę, ale także poprawiła jej się skóra, włosy, przemiana materii i uregulowały się miesiączki. - I nawet krócej zaczęłam spać! - zaznacza. - Jak kiedyś potrzebowałam 9 godzin snu, tak teraz 6 godzin mi wystarczy. Od tamtej pory w jej życiu zmieniło się bardzo wiele - podejście do siebie, ale też do innych. - Jestem mniej surowa i bardziej wyrozumiała dla siebie i otoczenia -mówi. A cała droga, którą przeszła, pozwala jej zrozumieć wszystkich, którzy walczą z nadwagą. - Trudno, żeby chudy zrozumiał grubego, tak jak osoba niepijąca nie może zrozumieć alkoholika - tłumaczy. -A ja byłam jeszcze do niedawna w tej otyłej skórze, więc wiem, co może nas spotkać, jakie pokusy, co nas może złamać, ale też, co nas może zmotywować i pociągnąć do przodu. Od nadwagi do kariery Jej spektakularnej przemiany nie dało się nie zauważyć. - Znajomi i przyjaciele od razu zaczęli to dostrzegać - opowiada Honory. - I tak to poszło w ludzi. Zaczęły zgłaszać się do mnie kolejne telewizje i kręcić programy Bliscy bardzo zachęcali ją do tego, żeby otwarcie mówiła ludziom o swojej przemianie. Zyskała wielu fanów i zalała ją masa pytań i próśb o wskazówki. Z czasem jej prywatny sposób na smukłą sylwetkę zmienił się w prawdziwy Program Przemian. - W dużej mierze jest ona motywacyjna, ale przede wszystkim ma na celu doprowadzenia czytelnika do takiego momentu zawieszenia, analizy, zrozumienia, że to nie ma być kolejna dieta w jego życiu - wyjaśnia. Później powstały dwie książki z przepisami na zupy. Pierwsza to „Zupy sycące, ale nietuczące”, druga - „Zupomania - schudnij zdrowo z Moniką Honory”. W obu znajduje się po 45 przepisów na zupy - śniadaniowe, obiadowe i kolacyjne. W ostatniej książce „Dziennik Przemian” jest wiele afirmacji, złotych myśli, refleksji. Monika prowadzi także konsultacje - telefoniczne i osobiste - podczas których osoba odchudzająca się poznaje szczegóły programu. Honory odwiedza też miasta w całej Polsce, gdzie spotka się z „zupomaniakami”. Takie warsztaty przeprowadziła też 31 marca miała w Białymstoku. - Dziś odchudza się ze mną około 2,5 tysiąca ludzi. Jednak dużo jest i takich osób, o których nie wiem - mówi Monika. - Chociażby w Białymstoku poznałam osoby, które mają już swoje sukcesy, a ja nawet o nich nie wiedziałam. Honory motywuje także w internecie - do jej grupy na Facebook’u „Zupomania” należy już prawie 50 tys. osób. W grupie można zobaczyć przemiany „zupomaniaczek”, zasięgnąć porad na temat odchudzania, a także poznać kilka przepisów na pyszne zupne dania. Monika Honory (ur. 18 czerwca 1979 roku w Warszawie) - holistyczny ekspert ds. żywienia. Przez wiele lat prowadziła firmę na rynku SPA. Była też dystrybutorem kosmetyków, trenerem masaży relaksacyjnych, a także uczyła zarządzania SPA. Jest twórczynią metody odchudzającej „Program Przemian wg Moniki Honory”. Wydała cztery książki o tematyce odchudzającej: „Zupy sycące, ale nietuczące” oraz „Zupomania - schudnij zdrowo z Moniką Honory” , poradnik „Przygotowanie do odchudzania” oraz „Dziennik Przemian”. Aktualnie prowadzi warsztaty i konsultacje dietetyczne. Do jej grupy na Face-booku - „Zupomania” należy prawie 50 tys. osób.
Dostępność: Otwarta Utworzona: 12 lat temu Założyciel: 0536f61cd4b3d6a37f7a7c8c476be944 Członków: 3839 osób Opis grupy: Wszystkie nastolatki, mające wspólny cel, chętne do wzajemnego wspierania się i konstruktywnego motywowania, łączmy się :) Przejdź do: Forum Grupy Członkowie Grupy Temat: jedzac same jabłka chudne LolitkaxD Dołączył: 2010-01-10 21:53:32 Miasto: Sosnowiec Listów: 7 Napisano: 12 lat temu (List #1) hej dziewczyny ja od poniedziałku jem same jabłka i duzo pije ..jem ich tyle ile chce i kiedy jestem głodna brzuch wygląda super i czuje sie dobrze ale jestem ciekawa czy macie jakies takie doswiadczenia zwiazane z czyms takim i co o tym sadziccie schudne dużo?? Postanowienie noworoczne: do świat wielkanocnych bede wyglądała idealnie! wilczyca6 Dołączył: 2010-02-16 20:11:15 Miasto: Wrocław Listów: 18 Napisano: 12 lat temu (List #2) Czy schudniesz? oczywiście że tak ale efekt jojo murowany.. aneta94 Dołączył: 2010-02-26 21:53:12 Miasto: Poznań Listów: 359 Napisano: 12 lat temu (List #3) Na pewno waga pokaże mniej, ale obawiam się, że dużo tłuszczu nie ubędzie... przy takich dietach trzeba uważać i NIE przesadzać z ich długością, bo to ci się odbije na zdrowiu, uwierz mi. A ile planujesz jeść same jabłka? LolitkaxD Dołączył: 2010-01-10 21:53:32 Miasto: Sosnowiec Listów: 7 Napisano: 12 lat temu (List #4) no nie wiem właśnie boje sie efektu jojo ale chciała bym tak dwa tygodnie albo tydziń Postanowienie noworoczne: do świat wielkanocnych bede wyglądała idealnie! Patiencee Dołączył: 2010-02-10 17:51:08 Miasto: Kraków Listów: 18 Napisano: 12 lat temu (List #5) Jak dla mnie przesada, jojo zwiększ ilość jabłek w diecie, ale nei rezygnuj też z innych potraw.?Ja tak robię, ale tylko dlatego, że uwielbiam jabłka. aneta94 Dołączył: 2010-02-26 21:53:12 Miasto: Poznań Listów: 359 Napisano: 12 lat temu (List #6) Jeśli boisz się efektu jojo to szczerze mówiąc lepiej zmienić dietę. Nie jestem wredna to tylko dla twojego dobra i zdrowia ;) lepiej poprzestać na 2-3 dniach i potraktować to jako detoks, który przygotuje cię do właściwej diety. Teraz pytanie jakiej. Nie będę się za bardzo mieszać, sama zdecydujesz, ale uważaj proszę na głodówki i "diety cud" które obiecują np. 2-3 kg na tydzień. To nie jest efekt, którego chcesz, a twojego zdrowie na tym ucierpi :) Już pisałam duużo razy na tym forum o skutkach zbyt małej kaloryczności diet, więc nie będę się chyba powtarzać, myślę, że masz o nich pojęcie. A jak nie to napisz to chętnie powtórzę ;) Nie wiem ile chcesz zrzucić, ile ważysz itp więc cieżko ocenić mi co będzie dla ciebie najlepsze, ale wydaje mi się, że nie masz zbyt dużo do schudnięcia, więc uważam, że zdrowe żywienie (więcej warzyw), ograniczenie słodyczy i ruch załatwią sprawę ;) Napisano: 12 lat temu (List #7) Będziesz mieć problemy ze zdrowiem, bo braknie ci witamin i innych składników odżywczych, których w jabłkach nie ma (bo chociażby nie wiem jak były zdrowe, to wszystkiego, czego nam do życia potrzeba, nie mają). Jabłka to mimo wszystko w większości węglowodany. MalaMi. Dołączył: 2010-10-01 13:28:59 Miasto: Bielsko-Biała Listów: 8 Napisano: 11 lat temu (List #8) no właśnie. Gdzieś czytałam wypowiedź dziewczyny, która przez 4 dni piła jedynie soki jabłkowe, i poszło 4 kg. No, ale wiadomo, że nie można jeść w kółko tego samego, bo to prowadzi do różnych choróbsk. Ale detoks może być :D Essali Dołączył: 2010-10-01 19:05:10 Miasto: Żary Listów: 3 Napisano: 11 lat temu (List #9) jabłka są bardzo dobre przy odchudzaniu, ale uważaj na Twoim miejscu jadłabym te jabłka np. do niedzieli i potem stopniowo co kilka dni coś dorzucała, np. w poniedziałek pomidora, w środę pomidora i jajko itp. żeby stopniowo zwiększać kalorie i różnorodność posiłków.
drastyczne diety ! 15 cze 2013 - 23:07:12 Cześć, jestem ciekawa czy kiedykolwiek stosowałyście jakąś drastyczną dietę? Ja przyznam, że w wieku 18 lat miałam motywację naprawdę i schudłam 10 kg. W tej chwili w wieku 24 lat, cięzko mi zrzucić najwe 2 kg Jeśli chodzi o mnie, kiedyś byłam tak zdesperowana, że korzystałam z takiej diety która polegała na jedzneiu tylko jednej rzeczy danego dnia. np. poniedzialek - wędlina, wtorek - jabłka, śr - jajka, czw- coś tam, piątek- coś tam, sobota - gotowany kurczak, niedziela - do wyboru z tygodnia. Oczywiście jesli byla to wędlina to SAMA, a nie na kanapce. To dieta mająca na celu zmniejszenie żołądka. W liceum też popijałam tabletki na kaszel dla dzieci kawą lub colą. Łączenie tabletek z kofeiną dawało efekty i nie odczuwało się tak głodu. A wy jakie miałyście pomysły ? drastyczne diety ! 15 cze 2013 - 23:10:10 oj zadnej drastycznej nie robilam i nie mam zamiaru az tak sie meczyc wole pobiegac i schudnac drastyczne diety ! 15 cze 2013 - 23:10:58 ja teraz nawet ze slodyczami mam problem.... wlasnie zjadlam ciastka...ale jutro lece na silownie ah ta słaba wola drastyczne diety ! 15 cze 2013 - 23:11:42 Nie Ja na rozsadnej diecie mam problem ;D A duzo masz do zrzucenia? Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-06-15 23:12 przez ChuuupaChups. drastyczne diety ! 15 cze 2013 - 23:14:01 CytatChuuupaChups Nie Ja na rozsadnej diecie mam problem ;D A duzo masz do zrzucenia? Wiesz co w tej chwili to tak z 7 kg zrzuce i będzie bardzo dobrze, już teraz jestem tak troszkę wiecej niż szuczpla, wiadomo boczki, rozlewające się udska i brzuch. Dlatego jak zrzuce 5-7 to będzie idealnie sle tak cięzko... drastyczne diety ! 15 cze 2013 - 23:17:57 im głupsza dieta tym większy efekt jojo. serio. jestem dietetykiem. jeśli potrzebujesz wskazówek służę radą. drastyczne diety ! 15 cze 2013 - 23:23:34 CytatjestemuchomorCytatChuuupaChups Nie Ja na rozsadnej diecie mam problem ;D A duzo masz do zrzucenia? Wiesz co w tej chwili to tak z 7 kg zrzuce i będzie bardzo dobrze, już teraz jestem tak troszkę wiecej niż szuczpla, wiadomo boczki, rozlewające się udska i brzuch. Dlatego jak zrzuce 5-7 to będzie idealnie sle tak cięzko... Sprobuj cwiczen z Mel B, naprawde duzo daja. Ja przytylam do 56 kg (167 cm), ale moim problemem byl glownie brzuch (po ciazy gromadzi mi sie tam tluszczyk), teraz (po 3 tyg) na wadze jest 54 kg, biegalam na biezni, cwiczylam z Mel B, diete trzymalam srednio, wymiarki sie znaczaco zmniejszyly, waga opornie. Dodam, ze tamtej zimy rowniez przytylam do 56 kg i w czerwcu wazylam znow swoje 50. drastyczne diety ! 15 cze 2013 - 23:50:33 Dzięki, wlasnie jak skoncze silke zamierzam sie zabrac za Mel lub chodakowska. A co z resztą, wszystkie tak zdrowo się odchudzają? drastyczne diety ! 16 cze 2013 - 13:19:12 W sumie dietowe szaleństwa się zdarzały ale to w młodości Chociaż jak patrzyłam na koleżanki to i tak byłam ta 'najmądrzejsza' pod tym względem (chyba po prostu za bardzo lubiłam jeść ). A teraz kilka lat więcej na karku i kilka szarych komórek więcej w głowie i takie głupoty się mnie nie trzymają drastyczne diety ! 16 cze 2013 - 13:22:04 Niestety tak. W wieku 16 lat się głodziłam, otarłam się o anoreksję, schudłam z 54kg do 42... Sutki dla organizmu pozostały do dziś a mam 24 lata. drastyczne diety ! 16 cze 2013 - 13:24:18 Nie stosowałam, bo nie miałam takiej potrzeby. Jedynie nie objadam się na noc i to mi wystarcza do trzymania stałej wagi. A drastyczne diety to głupota drastyczne diety ! 16 cze 2013 - 13:25:36 4 lata temu w 2 miesiące schudłam 18 kg, jadłam same jabłka i pieczoną rybe, piłam wodę z sokiem z cytryny i ćwiczyłam 4-5 godzin dziennie.. Po 2 miesiącach trafiłam do szpitala -_- drastyczne diety ! 16 cze 2013 - 13:26:02 2 lata temu ważyłam 75 kg przy wzroście 175cm... zastosowałam dietę 10dniową i schudłam prawie 6 kg, przybyło 2kg, waga utrzymywała się dość długo i postanowiłam ją zastosować jeszcze raz i ponownie schudłam. obecnie ważę 65 kg. staram się jeść zdrowo, unikam fast foodów, słodyczy i napojów gazowanych, ćwiczę trochę z Chodakowską, trochę z Mel B i jest dobrze ale od tamtej pory żadnej diety, tylko zdrowie nieduże posiłki co 3 godziny i nie jem po 18 cały sukces. drastyczne diety ! 16 cze 2013 - 13:27:01 Cytatlumia00 hm... tylko jednodniowka głodowka ja wytrzymałam półtorej dnia A z drastycznych to miałam kilka- 10 lat temu schudłam dużo jedząc tylko jeden posiłek i robiąc 150 przysiadów, brzuszków i pompek. Później kilkakrotnie stosowalam dietę 500 kcal (!!), bo obiecywała schudnąć kg na dzień. Straszna głupota, nie stosujcie takich diet, bo sobie wykończycie żołądek, zwolnicie metabolizm, rozregulujcie organizm, a kg wrócą i resztę życia będziecie na przemian tyć i chudnąć. Właśnie takie coś przerabiam Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
jadłam same jabłka schudłam