Psy mogą mieć naturalne poczucie rytmu i można je wyszkolić do wykonywania ruchów przypominających taniec, ale nie można powiedzieć, że rzeczywiście potrafią tańczyć. Umiejętność tańca wymaga poziomu zrozumienia poznawczego i kreatywności, jakiego nie zaobserwowano u psów. Border collie jest nie tylko mistrzem zaganiania. Sprawdza się także jako pies ratowniczy (np. gruzowy, lawinowy), w dogoterapii czy przy wykrywaniu narkotyków. Jest niedościgniony w psich sportach. Można z nim uprawiać agility, flyball, frisbee, obedience lub taniec z psem. Na ciekawy pomysł rozszerzenia "psiego" biznesu wpadli właściciele tuszyńskiego Ośrodka Szkolenia Psów "Pies i Ja". Poza szeroką gamą szkoleń oraz usługami petsitterów proponują Dog Taxi - przewóz zwierząt w specjalnie dostosowanej taksówce. 2. Taniec z psem 3. Bieg z przeszkodami (przeszkody do pokonania przez pupile) 4. Krótkodystansowy bieg na czas – Pan/Pani i pies 5. Przeciąganie liny – drużyna pembroków na drużynę cardiganów 6. Corgi na tropie – znajdź swojego pana 19.30. Corgowa biesiada z grillem, do białego świtu oparta o własny wikt na bogato. NIEDZIELA Pierwszy collie marmurkowy urodził się w 1873 roku. Pierwsze owczarki szkockie w Polsce pojawiły się w 1924 roku. agility, obedience lub taniec z psem. melodi tangga nada gitar do re mi. [quote name='LALUNA']Problem w tym ze my na słodkie oczy właściciela nie zwracamy uwagę, bo dla nas wazniejszy jest pies, czy jest zadowolony i ma motywację do cwiczeń. (...) Nie wyobrazam tez sobie zajec w zadnym klubie aby wszystkie psy cwiczyły i każdy sobie coś tam klikał. Bo dźwiek klikera jest taki sam, a sasiad moze wyklikać sąsiadowi zupełnie inne czynności. A niektóre cwiczenia należy robić wspólnie z innymi psami aby wykorzystać elementy rozpraszajace. Docelowo w obedience sa ćwiczeia w grupie psów takie jak siad zostań czy waruj. W PT kiedy jeden cwiczy zwykle drugi musi pozostać na waruj i siad.[/quote] Co do OB to dlatego, że kliker w Polsce jest jeszcze mało znany, zwłaszcza w kręgach ludzi szkolących psy do zawodów ...ale Choco ([FONT=Comic Sans MS][SIZE=6][B][FONT=Verdana][SIZE=2]SenTikki AMARETTO CHOC[SIZE=2]O[/SIZE][/SIZE][/FONT][SIZE=2] - [/SIZE][/B][/SIZE][/FONT]owczarek australijski) Uli Charytonik jest w 2 klasie Obedience:lol: ...tylko nie wiem czy startowali już w tej klasie, ale już dawno do niej awansowali, bo w 2005 o ile pamiętam:cool3: Poza tym niektóre nasze kliekrowe psy startują w zawodach ASCA - według regulaminu amerykańskeigo, to nie wiem jak to się na FCI przekłada:roll: Co do drugiej sprawy, czyli ćwiczeń to wierz mi pies dobrze wie kiedy to właśnie mu się klika i wcale sie nie myli:lol: Jest wiele klikerowych szkół, gdzie często ludzie klikają nawet stojąc obok siebie i psy wogóle się nie mylą - przewodnicy moga się ze soba nawet stykac, pies i tak wie kto mu klika i kiedy to on dostał klik:p Z własnego doświadczenia wiem, bo uczestniczyłam w takich grupowych zajęciach na obozie, gdzie po 20 psów razem ćwiczyło i nie spotkałam się z tym, żeby którykolwiek pies pomylił kliknięcie:cool3: Tak samo można ćwiczyć zostawiając jednego psa na waruj zostań, czy czymś takim - klikerowcy mający więcej psów niż jeden wiedzą o tym najlepiej:lol: Za to co do dobrania metody to owszem wszystko trzeba dobierać do psa:lol: - w kliekrowym szkoleniu też się dobiera to identycznie z tym, że w odpowiednim momencie jesty klik co ułatwia psu szybsze zrozumienie, ale cała reszta jest dowolna. No i to, że uczymy kliekrowo nie znaczy, że nie możemy uczyć inaczej... jednak wiem po prostu, że nie potrafie tak precyzyjnie nagrodzić psa - bo to po prostu niemożliwe - i tak łatwo mu wyjaśnić o co mi chodzi jak moge zorbić to klikerowo:razz: Przy czym oczywiście nie musze mieć zawsze przy sobie klikera - bo równie dobrze moge używać słowa do zaznaczenia zachowania i nadal to będzie szkoleniem klikerowym, więc nie musze go mieć zawsze przy sobie:cool3: Kliker w zasadzie służy tylko do precyzyjniejszego zaznaczania zachowania, reszta jest taka sama jak gdzie indziej, wiec nie ma tu żadnych problemów:lol: ...a szkolenie klikerowe to po prostu szkolenie przy użyciu "klikera", czyli jakiegoś bodźca warunkującego oparte głównie na wzmocnieniu pozytywnym i z brakiem kar ;) I mam pytanko, możesz mi kiedyś pokazać jak będziesz z Briardziskiem w WOOF'ie jak robi krok hiszpański? zapomniałam jeszcze o tym, że pisałaś, że wszystkie klikery brzmią tak samo - otóż co drugi ma troche inny dźwięk... ale psom to wszystko jedno bo jak jest się już starym wyjadaczem w klikerowym szkoleniu to można używać jako klikera wszystkiego w tym słowa:lol: W telegraficznym skrócie można to określić jako koszmar wielbicieli polskich tradycji: ślub cywilny, przyjęcie na jedyne 45 osób na dachu, koncert, obecność psa i wegetariańskie menu. Gdy dodam, że zabrakło kapeli z harmoszką, chleba i soli, piosenek disko polo, pierwszego tańca, „gorzkich wódek” i zabaw dla gości – wychodzi trochę party dla egoistów. Ale czy nie według własnych zasad powinna celebrować swoje najważniejsze święto młoda para? Ten tekst miał powstać rok temu przy okazji organizacji naszego weselnego przyjęcia. Jakoś zabrakło czasu, potem motywacji, a wreszcie uznałam, że będę się trzymała zasady nie publikowania na blogu prywatnych tekstów. Jednak nadchodząca rocznica sprawiła, że spontanicznie postanowiłam wrócić do 18 czerwca 2021 roku i napisać o tym, że warto podejmować decyzje w zgodzie ze sobą. I zorganizować ślub po swojemu. Tylko spokój (i ślub po swojemu) może nas uratować Z powodu pandemii i związanych z nią ograniczeń ślub przekładaliśmy w sumie trzy razy. Wiązało się to z pewnymi utrudnieniami, bo trzeba było zsynchronizować różne elementy układanki takie jak hotel, urząd, DJa, tort, fryzjerkę, makijażystkę i fotografkę. Bardzo zależało nam na współpracy z osobami które znamy i którym ufamy. Finalnie terminy udało się uzgodnić bez większego problemu. Sukienkę miałam uszytą wcześniej u lokalnej krawcowej według mojego zamysłu, więc ominęło mnie nerwowe bieganie po salonach (do dziś nigdy nie byłam w salonie sukien ślubnych). A do załatwiania wszystkich pozostałych elementów przyszłego przyjęcia zabraliśmy się… miesiąc wcześniej. Wystarczyło. Gdy widzę w telewizji programy, w których ślubne ogarniaczki ochrzaniają pary młode, że ich rodziny się nie znają albo że nie wykonano próbnej fryzury i makijażu, jest mi zwyczajnie szkoda osób, które dają się wciągnąć w jakąś chorą spiralę „powinności”. Powinności wobec ślubnych doradców, rodzin, świadków, znajomych, cioć, kuzynów i Bóg jeden wie kogo jeszcze. Zapomina się o tym, co najważniejsze. A najważniejsze jest to, aby spędzić ten dzień tak, jak się chce. I można to zrobić bez moodboardów, specjalnych zeszytów z pracami domowymi dla panien młodych i gigantycznego stresu, bo przecież nadchodzi TEN NAJCUDOWNIEJSZY DZIEŃ. Nasze rodziny rzeczywiście się nie znały. I co z tego? Po ceremonii w urzędzie zaprosiliśmy całą rodzinę na obiad, podczas którego wszyscy mogli poznać się i pogadać w komfortowych warunkach. A wieczorem dołączyli do nas nasi przyjaciele, z którymi bawiliśmy się podczas luźnego party na dachu lubelskiego hotelu Victoria. Zanim się powie „TAK”, warto umieć powiedzieć „NIE” Nie chodzi o to, że organizując ślub po swojemu trzeba odrzucać rady, propozycje pomocy czy podpowiedzi. Bardziej o ustalenie tego, czego się na pewno nie chce. W naszym przypadku ta lista była dość długa i obejmowała: wieczór panieński i kawalerski, świniaka, tradycyjną weselną muzykę z obowiązkowym disko polo, zaśpiewy za stołami, oczepiny, pierwszy taniec. I dzięki temu odeszła nam spora porcja stresu i dyskomfortu. A co w zamian? Na przykład bezmięsne menu. Nie po to, aby kogoś namawiać czy zmuszać do naszej diety (tym bardziej, że zdecydowana większość naszych gości nie jest wege). Raczej dlatego, że nie widzieliśmy powodu, aby zwierzęta miały ginąć na okoliczność naszego przyjęcia. Manager hotelu był trochę zaskoczony takim podejściem, ale kuchnia przygotowała zarówno na obiad, jak i późniejsze przyjęcie z grillem tak znakomite bezmięsne menu, że jeszcze długo słuchaliśmy pozytywnych recenzji. I znów – wszyscy przeżyli. I przy okazji mogli spróbować czegoś nowego. Pies na weselu? Kto to widział? A mogło być inaczej? Jedną z najważniejszych dla nas kwestii była obecność naszego Wafla. Brzmi jak fabaneria, ale prawda jest taka, że jest on psem lękowym i nie chcieliśmy unieszczęśliwić go koniecznością zostania w psim hotelu. Przypłaciłby to gigantycznym stresem. Dlatego jednym z kryteriów przy wyborze miejsca na przyjęcie była możliwość zabrania ze sobą psa. Do Urzędu oczywiście nie mógł wejść, więc o opiekę nad nim podczas ceremonii poprosiliśmy siostrę P z rodziną (kochani, po raz kolejny dziękujemy!). Może nie do końca chciał współpracować, ale jakoś się udało przeczekać czas do naszego powrotu z uroczystości. Co on wtedy wyprawiał na nasz widok wiemy tylko my, nasi goście i… całe lubelskie Stare Miasto, które było świadkiem tego zamieszania. Wafel okazał się bardzo kulturalnym gościem obiadu i przyjęcia (bez żebrania pod stołem!), znakomitym tancerzem (my na parkiet, on za nami…) i atrakcją dla gości. W dodatku cały czas musiał nas mieć w zasięgu wzroku, czego efektem jest jego obecność na większości zdjęć z tego dnia. Do dziś uśmiechamy się oglądając fotoreportaż z naszą puchatą gwiazdą. Przy okazji udało się też pomóc innym potrzebującym psiakom. Poprosiliśmy naszych gości, aby zamiast kwiatów wpłacali drobne kwoty na specjalnie założoną przez nas zbiórkę. Chętnie się do tego dostosowali, a my zebrane pieniądze podzieliliśmy na dwie organizacje pomafające psom uratowanym z Radys. Z przymrużeniem Że Wafel był atrakcją, to wiadomo. Ale organizując ślub po swojemu nie planowaliśmy żadnych zabaw czy interakcji dla gości. Nie braliśmy pod uwagę tańczenia pierwszego tańca, nie wchodziły w grę zabawy oczepinowe ani wodzirejowanie, bo sami takich rzeczy nie lubimy. W ramach atrakcji zorganizowaliśmy za to koncert, który był dla gości niespodzianką i dużą frajdą. Repertuar udało się dopasować tak, żeby wszystkie grupy wiekowe były zadowolone. Były też sytuacje niespodziewane. Na przykład muzyka podczas ślubu. Mieliśmy wybrane piosenki z obowiązującej listy, ale w ostatniej chwili okazało się, że zamiast grającej pani jest pan, który o niczym nie wie. Więc na jego pytanie kilka minut przed ceremonią niczym u Czesława w Kabarecie Olgi Lipińskiej „co mam grać?” zdążyliśmy tylko rzuć „graj pan jazz”. I zagrał. Potem były pomylone obrączki (od początku wiedziałam, że wezmę złą i nie udało się tego przeznaczenia uniknąć) i…spóźniony tort. Bawiliśmy się tak świetnie, że dobrze po północy P przypomniał sobie, że coś nam umknęło. *** Wyszła cała ślubna epopeja, ale tak to jest, gdy wracają emocje najpiękniejszego dnia w życiu. Z perspektywy czasu i większego dystansu nadal jesteśmy zadowoleni z tego, że zorganizowaliśmy ślub po swojemu. Udało się uniknąć wielu „typowych” i z naszego punktu widzenia uciażliwych elementów ślubnych przygotowań. Zgromadziliśmy tego dnia absolutnie najważniejsze dla nas osoby. Pewnie nie wszyscy podzielali nasze podejście do różnych ślubno-weselnych spraw, ale nikt nie dał nam tego do zrozumienia. Wszystko od A do Z zrobiliśmy sami i jesteśmy dumni z tego, jak wyglądał ten dzień. Życzymy wszystkim, którzy własnie organizują lub lada moment będą mieć swój ślub i wesele, aby ten dzień wyglądał dokładnie tak, jak sobie to wymarzyli. Żeby nie musieli iść na kompromisy, a po wszystkim, żeby mogli powiedzieć: zrobiliśmy to tak, jak czujemy. I było super! Koniecznie podzielcie się swoimi ślubnymi historiami albo opowieściami z wesel, na których mieliście okazję być. Bardzo jestem ich ciekawa! — Zdjęcia: Edyta Derda Pierwszy taniec pary młodej i scena, która roztapiła serca gości! 😍 Sami zobaczcie. Przez Opublikowano 16:20, aktualizacja dnia 18:57 Ta młoda para tańczyła na weselu swój pierwszy oficjalny wspólny taniec. I byłby to taniec taki sam jakich dziesiątki widzieliśmy już na weselach, gdyby do akcji nie postanowił wkroczyć pies Pana młodego. Pierwszy taniec z labradorem Czy młoda para może być kompletna bez swojego ukochanego dziecka? Zdecydowanie nie! I choć labrador za opiekuna uznaje Pana młodego, to najwyraźniej zaakceptował też swoją nową mamę. Obserwując tańczącą parę, postanowił się przyłączyć! Podszedł do tańczącej pary i wspinając się na dwie łapy, dołączył do tańca. Widać, że jest szczęśliwy – nawet porusza w rytm ogonem! Film, który stał się viralem Ten nietypowy pierwszy taniec został opublikowany na Instagramie i od razu stał się bardzo popularny. To najpiękniejszy dowód miłości opiekunów do ich psa – pozwolili mu dołączyć do siebie nawet w tak niezwykłej, intymnej i romantycznej chwili jak pierwszy taniec. Ten pies zdecydowanie nie ma się o co martwić – nie stracił opiekuna, tylko dzięki małżeństwu zyskał dodatkowe serce, które go kocha! Sabina Stodolak Dziennikarz i redaktor od ponad 12 lat. Miała i psy i koty, a teraz po cichu rozpuszcza kota sąsiada. Latem organizuje gry miejskie dla psów i ich opiekunów. Kocha podróże, dogi argentyńskie i szylkretowe koty. © melounix / Siad, waruj, łapa – u większości czworonogów z tymi poleceniami problemu nie ma. Ale taniec?! Poza Agility i Obedience coraz większą popularność wśród właścicieli psów zyskuje sobie właśnie ta dyscyplina. Spis treści Czym właściwie jest taniec z psem?Jakie rasy nadają się do tańca?Taniec z psem: Pierwsze kroki…Przygotowanie układu Czym właściwie jest taniec z psem? Taniec z psem to dyscyplina sportowa mająca swoje korzenie w Stanach Zjednoczonych, chociaż obecnie jej międzynarodowe turnieje odbywają się również w Szwajcarii. Polega ona na nauce psa wspólnej choreografii, bazującej na jak najdoskonalszej pracy nóg. Zdumiewające sztuczki i odpowiednio dobrana muzyka wzbogacają pokazy, przy których tworzeniu przydają się kreatywność i fantazja w każdej ilości. Taniec to pomysłowa, sprawdzająca się metoda, by zająć psa, wspierająca dodatkowo psią inteligencję, koncentrację i czujność. Poprzez wspólne treningi wzmacniana jest także więź pomiędzy psem i jego właścicielem. Dużą zaletą tej dyscypliny jest fakt, że nie wymaga ona specjalnych akcesoriów ani miejsca do treningu. Możesz trenować praktycznie wszędzie – na początek wystarczy salon czy przedpokój, a przy ładnej pogodzie można przenieść trening do parku lub na łąkę. Jakie rasy nadają się do tańca? Podstawą jest motywacja i zdolność koncentracji psa. Taniec z psem stawia wysokie wymagania zarówno psu, jak i jego trenerowi. Wiek, temperament i rasa psa nie mają tu znaczenia. Taniec mogą trenować także psy ze słabymi stawami – w ich przypadku należy jedynie zrezygnować ze skoków w choreografii. Taniec z psem: Pierwsze kroki… Należy zacząć od wpojenia psu określonych sztuczek. Kreatywność nie musi mieć przy tym żadnych granic! Do podstawowych tricków należą na przykład: Praca nóg: chód wprzód, wstecz, w bok Podskoki: nad wyciągniętą nogą człowieka, nad wyciągniętym ramieniem Obroty: wokół własnej osi, wokół właściciela Stanie na dwóch łapach Czołganie się Slalom pomiędzy nogami właściciela: wprzód i wstecz Przygotowanie układu Jak tylko pies opanuje kilka sztuczek na Twój znak czy polecenie, powinno się ułożyć z nich układ choreograficzny. Znajdź odpowiednią muzykę, przy jej wyborze zwróć uwagę na tempo: powinno być ono dostosowane do przeciętnego tempa Twojego chodu. Dodatkowe wskazówki, które pomogą Ci osiągnąć szybkie rezultaty: Obserwuj, jakie ruchy Twój pies wykonuje sam z siebie i trenuj je. Pracuj z przysmakami treningowymi i staraj się wydawać jednoznaczne komendy! Możesz ćwiczyć poszczególne sztuczki także podczas wspólnych spacerów z psem, w celu utrwalenia ruchów. Od początku przykładaj taką samą wagę do wszystkich sztuczek, nie trenuj wyłącznie ulubionych sztuczek psa. Nagradzaj psa przysmakiem za każdym razem, kiedy zrobi coś dobrze – to podniesie jego motywację do dalszej nauki. Długość jednej sesji treningowej nie powinna przekraczać 20 minut. Po upływie tego czasu koncentracja zwierzęcia ulega osłabieniu i mogą wkradać się drobne błędy. Pamiętaj, że taniec ma być dla psa dobrą zabawą, a nie męczarnią! Najczęściej polecane Taniec z psem Moderator: MartaD Taniec z psem No więc Szila ma teraz cieczkę i żeby się wybiegała to trenuję z nią różne sporty. Trenujemy agility, flyball, posłuszeństwo i teraz dołączył ,,taniec z psem''. Musimy się przynać ze spodobało się nam to bardzoo Na razie to co umiemy to slalom pomiędzy nogami,ósemka, do,z, do przodu i do tyłu pomiędzy nogami,ukłon,koło oraz ciuchcia Taniec z psem wiem że trenuje jeszcze Paula white Esta Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Kola » 2008-09-28, 17:48 I Aneta z Roxy czyli my ;)Amatorsko, dla zabawy od 2 lat. Kola Posty: 283 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-09-24, 18:57Lokalizacja: dolnyśląsk psy: Roxana z Gemerskej Polomy, Oliver Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2008-09-28, 18:55 O to super Może jakieś zdjęcia ? Jakie komendy umie Roxy ? Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Kola » 2008-09-28, 21:13 Ciężko samemu sobie robić zdjęcia :PAle nagrywałam kiedyś, niestety już po czasie największej wiec:-slalom-ósemka-obrót w prawo i lewo-chodzenie do tyłu z kontaktem wzrokowym-chodzenie do tyłu bez kontaktu (pies idzie tuż za mną gdy ja się cofam to ona też)-cofanie na odległość (ja stoję, a ona idzie do tyłu) niestety nigdy nie udało mi się tego dopracować. Roxy w pewnym momencie się zatrzymuje, a i wykonując tą komendę miedzy nogami wprzód i w tył-przechodzenie tyłem przez nogi z obrotu i ustawianie się przy lewej nodze-turlanie -jeden etap kroku hiszpańskiego, bo to zbyt ciężkie dla niej-obrót dookoła mnie, tzn ja sie kręcę a Roxy chodzi dookoła mnie w przeciwnym kierunku. Więcej nie pamiętam :PUkłony nie uczyłam Roxy, bo by jej się mieszało z warowaniem, pamietam jak szkoleniowiec mi odradzał, a przygotowywałam się na posłuszeństwo ;) Kola Posty: 283 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-09-24, 18:57Lokalizacja: dolnyśląsk psy: Roxana z Gemerskej Polomy, Oliver Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2008-09-29, 15:06 O a jaki jest ten etap kroku hiszpańskiego ? Ja dopiero zaczynam zamierzam kupić książkę z różnymi sztuczkami Moja Szila to wogóle nie szczeka a chciałam ją tego nauczyć (tzn. szczeka ale większości w tedy gdy to jest nie potrzebne ) Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Kola » 2008-09-29, 19:04 Ogólnie nadmierne szczekanie na zawodach jest do sztuczek to Roxy bardzo je lubi wiec co raz wyszukuje nowe :DSwego czasu na podstawie oglądanych filmików z tańca wyłapywałam fajne kroki i potem dochodziłam ja je nauczyć do kroku hiszpańskiego to Roxy potrafi siedząc dotykać łapami moich kolan, a i unosić je na przemian gdy ja stoję dalej, oraz ze stania dotykać kolana. Jednak jest ona ciężka i męczące jest dla niej podnoszenie przednich łap, co zresztą jest nienaturalne, wiec postanowiłam jej więcej stawów nie obciążać i na tym przystaliśmy. Teraz rzadko wykonujemy tę chciała zobaczyć filmiki to napisz do mnei na gg ;) Kola Posty: 283 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-09-24, 18:57Lokalizacja: dolnyśląsk psy: Roxana z Gemerskej Polomy, Oliver Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez frappe » 2008-10-01, 22:35 Jkabys chciała zobaczyć filmiki to napisz do mnei na gg ;)Ja bym bardzo chciała i Twoje posiara również - proszę frappe Posty: 1528 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-10-01, 22:18Lokalizacja: POZNAŃ Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2008-10-02, 14:48 Dziś jest u mnie fajna pogoda to postaram się o jakiś filmik Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2008-10-31, 19:02 No więc umiemy już kilka nowych komend Ułożyłam również układ do piosenki i ćwiczymy na całego Mam róznież filmik ale niestety nie mogę wgrać go do na żadną stronę ani na youtube ani na wrzute itd. Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Vanilla Sky » 2010-05-18, 16:52 Nadal nie chce się wgrać filmik?? My też troszkę coś ćwiczyć zaczęłyśmy.. jak na sześciomiesiączka Vanillka sporo umie (dostępne w naszej galerii , ale nie mamy filmiku ), ale mam problem... nie wiem jaką wziąść piosenkę ... Tak słucham róznych i ta za szybka, ta za wolna, ta mi się nie podoba... POmożesz nam?? Jakby co to ja też podam gg: 932481Głaskanki dla Szili !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Vanilla Sky Posty: 1519 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2010-03-15, 19:52Lokalizacja: Bydgoszcz psy: FEDERICO Bene Vobis i VANILLA SKY von Romanshof Strona WWW Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2010-05-18, 18:15 Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2011-02-01, 15:36 Mam prośbę do osób które znają język czeski - czy mógłby mi ktoś pomóc w szukaniu zawodów z dog dogdancingu/ tańca z psem w Czechach? Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez Asia » 2011-02-01, 22:19 Nie wiedziałam Ania, ze znasz czeski Asia Posty: 927 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2008-05-02, 12:17Lokalizacja: Elbląg/Wilkowo psy: Sabrina, Prima,Neri, Dafne, Bonnie, Brenda Hodowla: Świat Czterech Łap Strona WWW Re: Taniec z psem przez Barbel » 2011-02-05, 19:19 Asia napisał(a):Nie wiedziałam Ania, ze znasz czeski Ostatnio w dziedzinie weterynaryjnej już... biegle. Poza tym - uczę sie, uczę .... Barbel Moderator Posty: 5195 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2006-09-24, 17:31Lokalizacja: Śląsk psy: Barnaba (*), Re: Taniec z psem przez Szilkowa » 2011-02-05, 19:24 Bardzo dziękuję! Te zawody też widziałam ale właśnie za mało czasu i szukam czegoś później ale z tego co udało mi się jeszcze znaleźć to kwalifikacje na MŚa to nie nasza liga więc odpada Szilkowa Posty: 3098 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-04-08, 11:52Lokalizacja: okolice Gorzowa psy: Szila-bpp Tia-bc Re: Taniec z psem przez beta68 » 2012-01-05, 22:54 Wiele razy ogladałam filmiki z Schilą super-podziwiam właścicielkę za wkład tak na wesoło- dostałam przed chwilą link od cioci ... wolę jednak naturalny wyglad psa, ale filmik zabawny beta68 Posty: 525 Ostrzeżeń: 0 Dołączył(a): 2007-12-30, 00:43 psy: Collin Hodowla: z Abra- ber Powrót do Szkolenie Szwajcarów Skocz do: Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

pierwszy taniec z psem